| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Zion
2021-03-12, 17:48
GAME 13 & 14 - Detroit Red Wings : Florida Panthers
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Jakub Vrana, Filip Zadina, Filip Hronek
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4531
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2021-02-06, 18:34   GAME 13 & 14 - Detroit Red Wings : Florida Panthers

GAME 13 - 07.02.2021 - Niedziela - 3:00 pm (21:00)

DETROIT RED WINGS 4:1 FLORIDA PANTHERS


GAME 14 - 09.02.2021 - Wtorek - 7:00 pm (1:00)

DETROIT RED WINGS 1:2 FLORIDA PANTHERS


Sunrise - BB&T Center
_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2610
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-07, 19:17   

Sumując wieści z ostatnich dwóch dni. Po piątkowym meczy Smith ponownie wylądował w taxi squad. Dziś go powołano. A obok niego Bromé. Więc spodziewam się, że obaj zagrają kosztem kogoś z partnerów niezdolnych do gry. Idąc dalej w te kosmetyczne ruchy. Biega przesunięty do taxi squad. Co może oznaczać, że DeKeyser czuje się lepiej. A przynamniej tak odczytuje słowa Blashilla, które padły po wczorajszym treningu. Bernier jeszcze nie jest w stu procentach gotowy. Więc trzeba się przygotować na szóśty mecz z rzędu w bramce z Greissem, jako starterem.

Materiały z sobotniego treningu:



 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1075
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-02-08, 12:27   

Chyba jeden z lepszych meczy w naszym wykonaniu. Wprawdzie było kilka momentów, że :fla: przycisnęła, ale wtedy Greiss trzymał wynik. Chyba największym beneficjentem Covida i ostrej rotacji jest Givani Smith, co bardzo cieszy i chłopak w pełni zasłużył na bramkę. Kogoś takiego nam brakowało, kto po stracie z impetem wróci do neutral zone i rozbije atak przeciwnika i da czas na zmianę. Mam nadzieję, że zaczepił się już na stałe w NHL

Nie pamiętam który to z chłopaków (Erne, czy Brome?) ale aż żal było patrzeć jak przejął krążek i zamiast wyprowadzić sprawną kontrę, pogubił się nienaciskany przez nikogo i wyszła z tego dobra okazja dla przeciwnika

P.S.
czy mi się wydaje czy wybroniliśmy ostatnie 8 PK?
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2610
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-08, 18:30   

GAME #13

Wyjściowy skład:

Smith-Larkin-Zadina
Bromé-Fabbri-Ryan
Nielsen-Namiestnikow-Gagner
Helm-Glendening-Erne

Djoos-Hronek
Staal-Stecher
Nemeth-Merrill

Greiss (starter)
Pickard


Zacznę od nieobecnych. Filppula, kolejna absencja. Do którego dołączył Mantha. Co było bold move ze strony Blashilla, który po meczu potwierdził, że sam gracz jest zdrowy. I to mi się podoba. Sztab nie czeka z założonymi rękami. Wiadomość została wysłana.

piotras1985 napisał/a:
P.S.
czy mi się wydaje czy wybroniliśmy ostatnie 8 PK?


Tak. W ostatnich trzech meczach w tym elemencie Skrzydła spisują się świetnie. Ale to głównie zasługa Greissa (Pickard obronił dwa strzały w środę).

Właśnie. Skoro już wspomniałem popisy 35-letniago Niemca. Wczorajszy występ był chyba najsolidniejszym ze wszystkich dotychczasowych. Pierwsze zwycięstwo na koncie i przełamany impas. Oby więcej takich występów. I tej pewności siebie.

Teraz Smith (Gordie Howe hat-trick), który wyrasta na najbardziej charakternego i ciężko pracującego gracza w obecnej konfiguracji, którą widzimy na lodzie. Nie dziwie się pochwałom pod jego adresem. Jest waleczny, ma hokejowego nosa. I mimo, że pozostaje jedynym debiutantem wśród Skrzydeł według ligowych standardów. To w całym minionym tygodniu zrobił kilka kroków do pozostanie w składzie na stałe.

Para Staal-Stecher. W niedzielny wieczór, najlepsza jaką dysponował Blashill. Tak ofensywnie, jak i defensywnie. I właśnie takich odważnych decyzji, aby podążać za krążkiem. Brakowało mi w poprzednich meczach.

Namiestnikow. Niesamowicie mnie irytuje. I małym pocieszeniem, jest fakt, że z widocznym wyrzutem emocji wpakował gumę przy tym ENG. Czy to, że z konieczności musiał dźwigać podwójne zmiany. Po zniknięciu Glendeninga. Nie zdawałem sobie sprawy, że 28-letni Rosjanin jest tak surowy technicznie. To już nie jest słabość w kilku meczach. Od początku sezonu zawodzi, gdy mowa o zaskoczeniu czymś bramkarza rywali. Jeśli to się nie zmieni. Razem z Nielsenem powinien być wystawiony pod nos menedżerów z Seattle.

Teraz o pechowcu. Glenny podobno czuł się już lepiej po meczu. Gudas w ferworze walki potraktował go w swoim stylu. Dziwiło mnie tylko, że sędziowie przeszli nad tą całą sytuacją bez spodziewanej reakcji. Zobaczymy. Szkoda byłoby stracić na dłużej. Najlepszego w lidze specjalistę od koła wznowień.

Reasumując. Dwa punkty cieszą o tyle, że ekipa znowu pokazała pazur. Pozytywnie odpowiedziała na swoje słabości. Chowając widoczne mankamenty do przysłowiowej kieszeni.

Paczka pomeczowych materiałów:





 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2610
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-10, 11:44   

GAME #14

Wyjściowy skład:

Bromé-Larkin-Zadina
Smith-Fabbri-Ryan
Mantha-Namiestnikow-Helm
Erne-Nielsen-Gagner

Djoos-Hronek
Staal-Stecher
Nemeth-Merrill

Greiss (starter)
Pickard


Z wiadomych względów do listy nieobecnych graczy (DeKeyser, Filppula) dołączył Glenny. Dlatego to Nilesen wrócił na swoją naturalna pozycję w czwartej formacji. Z kolei powrót Manthy i ulokowanie go w trzeciej linii. Było ciekawym pomysłem, ale nie przyniosło spodziewanego efektu. Jak łatwo porównać. Top-6 zostało nieco przetasowane. Bromé i Smith zamienili się miejscami co dobitnie udowadnia, że Blashill rozciąga wyobraźnie jak tylko może. W sumie nic innego mu nie zostało.

O samym meczu w wykonaniu Skrzydeł nie będę się rozwodził. Zadina nareszcie zapalił koguta w pojedynkę. Bo do tej pory beneficjentami jego starań był np. Namiestnikow. Gra w przewadze nadal jest zbyt czytelna i anemiczna. A szkoda, ponieważ w trzeciej tercji Pantery złapały dwie kary w krótkim odstępie czasu. Co Skrzydła mogły przekuć na wyrównujące trafienie, które dodałoby emocji. A tak skończyło się tylko na kilku szansach. I jednobramkowej porażce. Zasłużonej, ale nie z gatunku tych dobijających. Raczej frustrujących skoro brak skuteczności i pomysłu na ponowne pokonanie Bobrowskiego. Greiss (20 obron) był solidny, ale to oczywiście nie wystarczyło.

Paczka pomeczowych materiałów:



 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1075
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-02-11, 07:31   

Może pominę sam mecz, bo tutaj było jak było, mięliśmy swoje okazje ale zabrakło skuteczności.

Bardziej chciałbym się skupić na tym dziwnym konflikcie Blashill - Mantha. O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć (ale nie do konca - o tym później) jego usadzenie, to nie wiem jaki sens miało wrzucenie go do 3 linii z ogórami. Zmotywowany był, nawet stworzył sobie 2-3 dobre okazje, tyle że brakowało wsparcia i na nic się to nie przekładało. Rozumiem Smitha w TOP6 bo robi sporo zamieszania i ma ciąg na bramkę. Za to nie rozumiem pchania tam na siłę Brome. To już wolałbym tam Hirose, który w tej małej próbce jaką dostał pokazał jakieś przebłyski.

Co do samego usadzenia Manthy to rozumiem, ale mam wątpliwości. Jego problemy z motywacją są znane nie od dziś. Jeśli dobrze pamiętam to w poprzednich sezonach manewr z posadzeniem go na ławce był stosowany, a takie zabiegi maja to do siebie, że z każdym kolejnym razem działają coraz słabiej. Może trzeba poszukać innych metod motywacyjnych? Może po prostu potrzeba szczerej rozmowy na temat przyszłości, a jeśli obie strony nie czują się ok, to porozmawiać o ewentualnym transferze?
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2610
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-11, 19:25   

Piotr, mimo wszystko ja tutaj nie widzę konfliktu. Nie takiego o którym Ty piszesz. Blashill z nim rozmawiał, nie raz. Ostatnio zdecydował się na ruch z posadzeniem go na ławce. I tyle. Sam pisałeś, że Mantha wyglądał na bardziej zmotywowanego. A wsadzenie go trzeciej formacji być może miało na celu dodanie animuszu w bottom-6. Nie zapominajmy, że 26-latek ma tą zaletę, że naprawdę potrafi prowadzić grę. Podobnie jak np: Larkin. Nie sadzę, aby kierownictwo nawet teraz myślało o wymianie. Zawsze miewał wahania formy. Po co podpisywaliby go na 4 lata.

Zaglądając na inne podwórko. Taki Konecny w :phi: . Wówczas był graczem punkt na mecz. Został posadzony przez Vigneault na ławce. Bo zdaniem trenera słabo spisywał się w grze 5-on-5. Bardzo podobna historia. Inna sprawa, że od powrotu na lód nie punktował.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12