| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Sezon 2020/21 czyli mecze w 'bańce' i ciąg dalszy przebudowy
Autor Wiadomość
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1101
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-05-19, 08:06   

Cytat:
swoją drogą będziecie jeszcze przepraszać kolegę bukaja po tym jak na niego naskoczyliście gdy porównał jakiś czas temu Larkina do 3C w dobrym zespole 8-) :troll:


Jeśli mnie pamięć nie myli to robił z niego 4C. Nie oceniałbym go przez pryzmat tego sezonu, bo ponoć kontuzja ciągnęła się za nim od dłuższego czasu. Zobaczymy co będzie za rok. Jeśli zawiedzie, to SY pewnie zrobi z nim to co z Manthą.

Ten sezon w ogóle był dziwny bo tylko dwóch zawodników (Hronek i Staal) zagrało pełny sezon. Do tego jeszcze dwóch przekroczyło granicę 50 gier.

Co do PP to liczę na kogoś przyzwoitego jako asystent ofensywny. I dla przypomnienia Bertuzzi ze swoich 7 pkt 4 miał w PP co czyni go naszym najlepszym graczem w tym elemencie

Nie wiem coś się uczepił tak tego salary, bo uwolnienie tego spowoduje sytuację jak w ligach europejskich (piłkarskich), że masz w każdej znaczącej lidze 3-4 drużyny z dużych ośrodków, które mają nieograniczone budżety i są w stanie przepłacić każdego. Mniejsze ośrodki włączają się do walki tylko w sytuacji kiedy przyjdzie bogaty sponsor (szejk, rosyjski oligarcha lub inny miliarder) który potraktuje to jak dobrą zabawę na chwilę.

To że ktoś obszedł salary cap nie oznacza że luka nie zostanie załatana. Dla przypomnienia, to my byliśmy pierwszymi cwaniakami, którzy podpisywali superdługie kontrakty, żeby inaczej rozłożyć pensje. Zwłaszcza, że obecna luka jest dość prosta do załatania, wystarczy przedłużyć przepisy również na PO.
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2647
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-05-19, 19:05   

Jeff Blashill’s extension with Red Wings, assistant coach search, offseason needs: Steve Yzerman’s year-end comments

Przytomne podejście, ale też nic nowego, jeśli chodzi o przemyślenia.

piotras1985 napisał/a:
hmm, nic nie widzę na temat długości. Zakładam że pewnie 2 lata, co pewnie jest do przeżycia tyle że ciężkostrawne. Widziałem też gdzieś mocno nieoficjalne info o 3 latach. To oznacza, że SY ma podejście jak Roggi: jeszcze musimy tankować długo i głęboko.


Tylko rok nie ma sensu. Z kolei 2 lata brzmią najbardziej logiczne. Po przesłuchaniu obu Panów (wrzucę wideo poniżej). Widzę wyraźnie, że to, co "sprzedaje" Blashill. Cała ta przebudowa i to, że zna graczy. Plus potrafi się z nimi dogadać oraz być wymagający. Podoba się Yzermanowi, dlatego coraz trudniej mi uwierzyć w trzęsienie ziemi za ławką trenerską. Cierpliwośc i pokora. To teraz musi przyświecać kibicom Skrzydeł. ;)





Plus wypowiedzi tercetu Erne, Larkin, Staal przy okazji pogadanek z prasą:











Ostatnio zmieniony przez Tomasz 2021-05-21, 18:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Roggi 


Ulubiony Zawodnik: Paweł Dacjuk
Za Red Wings od sezonu: 2001
Wiek: 40
Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 1613
Skąd: płn-wsch skrzydło...
Wysłany: 2021-05-19, 20:30   

Cytat:
Nie wiem coś się uczepił tak tego salary, bo uwolnienie tego spowoduje sytuację jak w ligach europejskich (piłkarskich), że masz w każdej znaczącej lidze 3-4 drużyny z dużych ośrodków, które mają nieograniczone budżety i są w stanie przepłacić każdego. Mniejsze ośrodki włączają się do walki tylko w sytuacji kiedy przyjdzie bogaty sponsor (szejk, rosyjski oligarcha lub inny miliarder) który potraktuje to jak dobrą zabawę na chwilę.


Odwołujesz się ciągle do piłki nożnej...
Nie wmówisz mi, że gdyby giganci ligi hiszpańskiej operowali w obrębie salary cap i mieli budżet na poziomie Getafe to jako postronny kibic nie związany bezpośrednio z żadną z drużyn, podniecałbyś się tą rywalizacją i czekał na kolejne El Clásico jak dobry miliard ludzi?

Ja nie mieszkam w Winnipeg i gówno mnie obchodzą zapyziałe rynki. Z perspektywy mojej kanapy chcę oglądać najlepszy produkt, starcia napakowanych talentem drużyn, a nie 1-2 gwiazdy na krzyż (które pojawiają się przez 1/3 meczu), otoczone wyrobnikami i dzieciakami, które powinny jeszcze ssać cyca, a nie grać w NHL.
Skoro te topowe organizacje dobrze draftują i przyciągają wolnych agentów to dlaczego mają za to płacić i dzielić się talentem z partaczami, którzy nie potrafią o to zadbać?Zupełnie jak polityka PIS-u: zabrać bogatym, dać biednym, a resztę ukraść :D ...

Na koniec najważniejsze. Podejrzewam, że 99% stałych bywalców tego forum, przywędrowało tutaj, zainteresowało się w ogóle Red Wings na podstawie ich wyników w latach 90' gdzie był to prawdziwy powerhouse zbudowany na europejskich graczach, szastający kasą na lewo i prawo. Gdyby byli wówczas partaczami bez wyników to podejrzewam, że nawet wzroku byście nie zwrócili w kierunku Detroit. Więc sorry, ale w tym w kontekście jakieś altruistyczne popieranie salary cap to czysta hipokryzja i tyle.
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1101
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-05-20, 05:39   

Ale w sytuacji kiedy wszystkie najlepsze ligi Europy miałyby budżet na poziomie Getafe (przy okazji dlaczego akurat Getafe, a nie jakiś budżet powyżej średniej ligowej) to nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby El Clasico nadal przykuwał uwagę, bo jak już wcześniej zauważyliśmy drużyny z wielkich ośrodków przyciągają zawodników bardziej niż z mniejszych. Przecież w amerykańskich ligach zawodowych też masz klasyczne rywalizacje z BOS vs LAL na czele w NBA.
Żeby było śmieszniej to jak myślisz dlaczego powstał pomysł Superligi? Przecież nie dlatego, żeby było więcej El Clasico, bo byłoby go tyle samo. Chodzi o to, że Reale i Barcelony mają zdecydowanie mniejsze przychody z biletów z ogórami, więc stworzenie mocnej i wyrównanej ligi jest wszystkim na rękę.

Odnosząc to do sportu, jakim jest hokej, którym interesuje się kilkanaście narodów na świecie skumulowanie wszystkich największych gwiazd w 3-5 klubach nie ma największego sensu, bo zyski ze kilku hitowych meczy nie przebiją strat z meczy z ogórami.

Co do samego salary, to jedyne co bym w NHL zmienił, to łatwiejsze pozyskiwanie RFA na rynku. Bo w tej chwili koszt podebrania RFA to jest istna patologia.
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2647
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-05-22, 12:05   

Względem minionego sezonu. Ostatni odcinek:



Dobra, Panowie. Pozwolę sobie wrócić bardziej do meritum. Jak to widzę? Kogo przedłużą a kogo odpuszczą?

Najpierw obsada bramki. Chyba nie będzie niespodzianki, jak napisze, że powinni chronić Greissa. Jedyny facet z takim doświadczeniem w NHL oraz z ważnym kontraktem. A patrząc na wypowiedzi i sympatię, jaka przejawia Blashill oraz kierownictwo. W stronę Berniera. Nie mam wątpliwości, że 32-latek powróci. No chyba, że jakaś organizacja faktycznie da mocniejszą ofertę, niż dostałby tutaj. Ewentualnie jeśli tak się stanie. Widziałbym w Detroit Mrázka. Mimo, że na rynku oprócz tych dwóch graczy będą także inne nazwiska.

Teraz defensywa. Ponownie zacznę od nazwisk w kontekście Expansion Draft. Sądze, że chronieni będą: Hronek, Stecher oraz ktoś z dwójki Cholowski/Lindström. Wystawiony zostanie DeKeyser, którego nikt o zdrowych zmysłach w Seattle, nie weźmie. Zapewne przedłużony zostanie Staal. Myślę, że góra na dwa lata. Nieuchronna promocja Seidera do NHL. Uzupełni prawą stronę. W domyśle: Hronek/Seider/Stecher. Na lewej stronie wspomniani weterani: DeKeyser/Staal i być może Cholowski. Jeśli będą go chronić i jeśli się przebije. Ale najpewniej do Detroit trafi nowe nazwisko. Z rynku wolnych agentów, albo w wymianie. Możliwe, że nawet dwa nazwiska (potrzebny będzie 7D).

Wreszcie ofensywa. Tutaj siłą rzeczy może być najciekawiej. Moja "siódemka" graczy chronionych: Larkin, Bertuzzi (RFA), Vrána (RFA), Fabbri, Namiestnikow, Erne (RFA), Rasmussen (RFA). Większość ma do negocjacji nowe kontrakty. Jesli nie będzie żadnych wymian, czy innych ruchów. Tak właśnie bym to widział. Następnie nie zdziwię się, gdy wykupiony zostanie ostatni rok kontraktu Nielsena. Teraz pięć nazwisk: Filppula, Helm, Ryan, Glendening, Gagner. Pierwszemu wieszczę koniec kariery. Potencjał drugiego w Detroit, chyba już się wyczerpał. Trzeci oraz czwarty mogą wrócić, jeśli między nimi, a Yzermanem zawiąże się dżentelmeńska umowa. Ostatni to solidny mentor i przydatny wyrobnik, ale możliwe, że trafią mu się lepsze oferty. Przypominam, że w Expansion Draft, nie musimy obawiać się o Zadinę, czy Veleno. Ciekawe, jaki los czeka dwójkę innych graczy na dorobku: Smith, Swiecznikow ( w ciągu sezonu dwa razy lądował na waivers). Nie sądzę, aby Seattle sięgnęło po któregoś. No może po tego pierwszego, jako prawdziwego solidniaka i walczak, który będzie miał realną szansę, aby przebić się do bottom-6 także w tamtej organizacji. Wychodzi na to, że odd men out jest Pánik (w domyśle Nielsen wykupiony po drafcie do Seattle). I to 30-letni Słowak w teorii ma największe szanse ponownie zmienić klub.

Panowie, a u Was?
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1101
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-06-30, 21:22   

Chyba już czas na nowy wątek dotyczący przyszłego sezonu bo zaczyna się dziać:

Cytat:
Red Wings hire Alex Tanguay as assistant coach
The ex-Avalanche will replace Dan Bylsma behind the Wings’ bench


Myślę że spora grupa kibiców się ucieszyła, bo nasz PP wywoływał ból zębów i każda zmiana przynajmniej daje nadzieję na poprawę
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11