| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Zion
2021-04-30, 20:05
GAME 35 & 36 - Columbus Blue Jackets : Detroit Red Wings
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Jakub Vrana, Filip Zadina, Filip Hronek
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4531
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2021-03-26, 18:51   GAME 35 & 36 - Columbus Blue Jackets : Detroit Red Wings

GAME 35 - 27.03.2021 - Sobota - 3:00 pm (20:00)

COLUMBUS BLUE JACKETS 1:3 DETROIT RED WINGS


GAME 36 - 28.03.2021 - Niedziela - 3:00 pm (21:00)

COLUMBUS BLUE JACKETS 1:4 DETROIT RED WINGS


Detroit - Little Caesars Arena
_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2610
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-03-28, 09:15   

GAME #35



Wyjściowy skład:

Fabbri-Larkin-Zadina
Ryan-Namiestnikow-Mantha
Gagner-Rasmussen-Swiecznikow
Erne-Glendening-Helm

DeKeyser-Hronek
Staal-Merrill
Nemeth-Djoos

Pickard (starter)
Greiss


Blashill nie dość, że wrócił do standardowej liczby napastników (po 8 meczach!). To jeszcze zrobił roszady, które wreszcie przyniosły skutek. Do składu wrócił Swiecznikow (bez punktu, tylko 8:24 TOI). Z kolei w defensywie zdolny do gry był Staal, który nie dokończył poprzedniego mecz, a za to odd men out okazał się Stecher. Podkreślić należy też rotację między słupkami. Ponieważ Pickard po raz pierwszy był starterem. Co w pełni zrozumiałe.

Pierwsza tercja była świetna w wykonaniu Skrzydeł. Na takie coś czekałem. Dwa szybkie ciosy (odstęp 30 sekund) od Erne oraz Fabbriego w dalszej części. A przecież mogło być dwa razy takie prowadzenie, gdyby Larkin trafił w światło bramki (słupek w drugiej tercji), a Rasmussen nie obstrzelał słupka. Szkoda też tych okazji podczas gry w przewadze. Ale na szczeście obie ekipy w tym elemencie nie zachwyciły. Z resztą Skrzydła ponownie wygrały koło wznowień i miały przewagę w strzałach (dzięki tej energetycznej pierwszej tercji), która była widoczna.

Teraz kilka słów odnośnie Pickarda (21 obron), który tak dobrze się zaprezentował. Technicznie solidny, był tam gdzie być powinien, gdyż Skrzydła nadal potrafiły odpuścić krycie rywala (okazja Atkinsona, druga tercja). Raz dał się przechytrzyć Kapitanowi Kurtek, czyli Foligno, który elegancko wykończył akcję partnerów. Ale na więcej 28-letni Kanadyjczyk nie pozwolił i miał też odrobinę szczęścia (końcówka drugiej tercji). Co pomogło ekipie z Detroit najpierw powiększyć prowadzenie (przytomnie Mantha), a później dowieźć je do końcowej syreny.

Podobało mi się to, jak prezentowały się na lodzie obie czołowe formacje. Dobry mecz Larkina, nie tylko ze względu na zanotowanie dwóch asyst. Na miejscu sztabu trenerskiego zostawiłbym taki miks i na dzisiejszą potyczkę. Z resztą rywal ten sam. Skrzydła potrafiły też w pełni obronić się przed atakami rywala podczas gry w osłabieniu. Łącznie to wszystko dało komplet punktów. Co jest miłą odmianą. I zapowiada, że jutro także nie obejdzie się bez walki.

Paczka pomeczowych materiałów:



 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 38
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1484
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2021-03-28, 10:06   

Swietny nasz mecz, rewelacyjna pierwsza tercja, na pewno najlepsze 20 minut w sezonie, dobra druga tercja.
Ogladajac nas w pierwszej tercji niemal nie wierzylem, ze obecne Skrzydla moga tak grac. Calkowita dominacja, masa dobrych okazji (rownie dobrze po 10 minutach moglo byc 4-0), zdecydowani, nie pozostawiajacy wiele miejsca Kutrkom. Wyraznie bylo widac determinacje i chec zmazania plamy po 1-7 w NAshville.

Nie bede wystawial laurek ale pare slow o kilku graczach. Lubie Zadine, podoba mi sie jego styl ale ciagle mam nieodparte wrazenie, ze u niego z decyzyjnoscia jest problem. CZasem wybiera rozwiazania, ktore w danej sytuacji sa niepotrzebne czy wrecz zbyteczne. I jego strzal, niestety ale gdzies sie ulotnil. To wciaz mlody gracz, ktoremu brakuje stabilnosci. Wydaje mi sie, ze mialby wieksza szanse na ta stabilnosc gdyby Blashill nie rzucal nim po wszystkich liniach i nie zmienial mu wciaz partnerow do gry.
Fabbri. Tu wielkie uznania dla Yzermana, ze go wyciagnal. Jego transfer to byl strzal w 10. Duza wartosc dodana do zespolu i dzis trudno wyobrazyc sobie zespol bez niego.
Mantha. Strasznie mnie rozczarowuje, tam jest tyle talentu i potencjalu, ze on moglby byc gwiazda zespolu a tymczasem czesciej rozczarowuje niz robi roznice. Jesienia skonczy 27 lat a tu wciaz brakuje wskoczenia na wyzszy poziom.

Dzisiejszy mecz znow o dobre porze bo o 21. Ale cos czuje, ze po wczorajszym meczu bedziemy troche wypompowani. Za dobrze to wygladalo by dzis ten poziom utrzymac. Choc moze Skrzydla mnie zaskocza. :)
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2610
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-04-01, 16:10   

Noodles napisał/a:
Dzisiejszy mecz znow o dobre porze bo o 21. Ale cos czuje, ze po wczorajszym meczu bedziemy troche wypompowani. Za dobrze to wygladalo by dzis ten poziom utrzymac. Choc moze Skrzydla mnie zaskocza. :)


Nie tylko Ciebie. Sam przecierałem oczy. ;)

GAME #36



Wyjściowy skład:

Fabbri-Larkin-Zadina
Mantha-Namiestnikow-Ryan
Swiecznikow-Rasmussen-Gagner
Helm-Glendening-Erne

DeKeyser-Hronek
Staal-Merrill
Nemeth-Djoos

Pickard (starter)
Greiss


Nie robiłem notatek, a że forum było niedostępne prze kilka dni. Lecę po łebkach. ;)

A więc tak. Bez zmian kadrowych. Blashill zdecydował, że na lód wyjedzie ten sam zestaw. I to była dobra decyzja. Przed meczem spekulowano odnośnie Pickarda (16 obron), ale drugi mecz pod rząd miał nie mniej udany.

Daleko mi do zachwytów, ale w niedzielę właściwie powtórzyła się sytuacja z dnia poprzedniego. To Skrzydła kontrolowały przebieg wydarzeń, a komplet punktów zapewniła głownie klubowa młodzież. Piękne uderzenie Swiecznikowa w połowie pierwszej tercji dało zasłużone prowadzenie. A jeszcze więcej radości miałem z pierwszego trafienia w tym sezonie Rasmussena, który jak wody potrzebował takiego zastrzyku pewności siebie. Co z resztą było widać. Z kolei Helm w drugiej tercji udowodnił dobitnie, że nigdy nie miał rąk które nadążały za głową i szybkością, jaką posiadał. I to w sumie przykre, że będąc weteranem. Nadal nie potrafi wykańczać tych swoich rajdów z należytą dokładnością.

Rywala dobili Hronek dla którego te strzały z własnej strefy obronnej stają się już specjalnością, gdy sięgniemy do przeszłości. A także Namiestnikow, który dośc długo nie punktował. Z kontuzją mecz po pierwszej tercji opuścił Ryan (upper body), co jednak nie miało wpływu na przebieg spotkania. Za to dało okazję innym do skorzystania z czasu w top-6.

Podsumowując w wielkim skrócie. To była najlepsza mini seria w wykonaniu podopiecznych Blashilla w tym sezonie. Mam na mysli czysto hokejowe aspekty (struktura). I mocny sygnał, że cała ekipa potrafi się podnieść po blamażu.

Kolejny tydzień już nie zapowiadał się tak kolorowo. Cztery mecze w tym samym grafiku i to z mocnymi rywalami. Wszystkie na wyjeździe. Co jakby zapowiadało. Szybkie zejście na ziemię.

Paczka pomeczowych materiałów:



 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12