Polskie Forum Detroit Red Wings - Forum strony DetroitRedWings.pl
www.forum.detroitredwings.pl

2008/09 - STANLEY CUP FINAL - GAME 7 - Penguins : Red Wings

Zion - 2009-06-11, 12:34
Temat postu: STANLEY CUP FINAL - GAME 7 - Penguins : Red Wings
STANLEY CUP FINAL - GAME 7 - 12.06.2009 - Piątek - 8:00 pm (2:00)
2PITTSBURGH PENGUINS : DETROIT RED WINGS1
Stan rywalizacji: 4:3 dla Penguins

Detroit - Joe Louis Arena


:pit: 15-8-0 :det: 15-7-0


Play - Off 2009:
:det: : :cbj: - 4:0
:det: : :ana: - 4:3
:det: : :chi: - 4:1

:pit: : :phi: - 4:2
:pit: : :was: - 4:3
:pit: : :car: - 4:0

Mecze w Play-Off:
:pit: : :det: - 1:3
:pit: : :det: - 1:3
:det: : :pit: - 2:4
:det: : :pit: - 2:4
:pit: : :det: - 0:5
:det: : :pit: - 1:2
:pit: : :det: - -:-


Punkty: :pit: Evgeni Malkin 35 :det: Henrik Zetterberg 24
Bramki: :pit: Sidney Crosby 15 :det: Johan Franzen 12
Asysty: :pit: Evgeni Malkin 21 :det: Valtteri Filppula 13
Kary: :pit: Evgeni Malkin 51 :det: Niklas Kronwall 33
Plus/Minus: :pit: Sidney Crosby 9 :det: Dan Cleary 17


:pit:
Mike Zigomanis

:det:
Andreas Lilja
Tomas Kopecky


:pit:
29 - Marc-Andre Fleury

15 - 8 - 0 - .906 - 2.68 - 0

:det:
30 - Chris Osgood

15 - 7 - 0 - .927 - 2.00 - 2


W - P - R - SV% - GAA - SO
prawdopodobni bramkarze na mecz



:pit:
-

:det:
-


prawdopodobne linie na mecz


TV:
PL: nSport (HD), ESPN America
USA: NBC (HD), CBC (HD), RDS (HD)

NET:
NHL GameCenter, ESPN360, SopCast

Radio:
:pit: WXDX (105.9 FM)
:det: WXYT (1270 AM)
NHL Radio

Internet:
http://live.detroitredwings.pl


Skrót:
Link
Raport:
Link
Zdjęcia:
Link


Zion - 2009-06-11, 12:35

Przed nami ostatni mecz sezonu zwycięzca bierze wszystko. Skrzydła zróbcie to dla nas!

:det: LET'S GO RED WINGS !! :det:

:det: WE WANT THE CUP !! :det:

chevalier - 2009-06-11, 13:23

Nie spodziewałem się, że zabrnie to aż tak daleko szczerze mówiąc...
Bobinsky - 2009-06-11, 20:51

ja w sumie też nie...nawet jestem lekko zawiedziony faktem konieczności rozgrywania G 7... jednak zwycięstwo RED WINGS w jutrzejszym meczu wymaże z mej pamięci cały smutek :)
chevalier - 2009-06-12, 13:39

Swoją drogą jak dziś nie wygramy, to Hossa będzie mógł dostać załamania nerwowego...
bukaj22 - 2009-06-12, 18:01

Mam nadzieje , ze dzis odkorkujemy szampany i bedzie zabawa do białego rana. :-}
Wracajac do gm 6.. to był dziwny mecz bylismy szybsi ale nic z tego nie wynikalo...
Dziś jednak gramy przed własna publicznoscia i trzeba zrobić wszystko by ten mecz wygrać zwłaszcza majac tak dobry bilans u siebie w tych PO. Juz sie nie moge doczekać tego starcia. :-}

Go Wings !

red wing - 2009-06-12, 18:30

Ja napisze prosto , zwięźle i na temat bo nic innego nie jestem w stanie spłodzić przed takim meczem Red Wings: WYGRAJCIE !!!!!!!!!!!! to sie musie udać!!!!!!!!!!!!!
LET'S GO RED WINGS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jurkol - 2009-06-13, 01:15

let's go RED WINGS
Maraxus - 2009-06-13, 02:18

Dramatycznie to wyglada póki co...
palo - 2009-06-13, 03:55

Najgorszy mecz Brada Stuarta chyba w całych playoffach - grał niestety na poziomie Chrisa Cheliosa. Podanie do Evgeni Malkina przy pierwszej bramce (chociaż też Rosjanin dobrze wyczuł), brak pewności przy wyprowadzaniu krążka i zero obecności w ataku. Przy drugiej bramce to właśnie on stracił krążek na rzecz Talbota, więc chcąc, nie chcąc mamy kozła ofiarnego.

Z drugiej strony lodu wyśmienita postawa Marca-Andre Fleury'ego, który zdecydowanie zapewnił Pittsburgh Penguins zwycięstwo tym razem. Niestety, zawodnicy Detroit Red Wings nie zatrzymywali się przed bramką Pingwinów, nie czatowali na krążki odbijane przez bramkarza a było tego nie tak mało. Czyszczenie przedpola przez obronę Pittsburgha było bezbłędne, niestety w dużej mierze dlatego, że nikt im w tym nie przeszkadzał.

Red Wings zagrali znowu 25 minut, te ostatnie 25 minut i nie ma tutaj znaczenia czy Sidney Crosby był na lodzie czy nie bo był on takim samym czynnikiem w tej serii jak choćby Marian Hossa. Nasze grube strzelby nic nie ustrzeliły, z drugiej strony strzelała jedna gruba strzelba ale nie w tym meczu - Malkin. Bohaterem finału został Talbot.

Fałszywa nadzieja po golu Jonathana Ericssona... co tutaj można napisać? Po raz kolejny tylko chyba wyrazić rozczarowanie, że w zespole zabrakło motywacji na całe 60 minut. Czy Penguins byli bardziej głodni zwycięstwa? Z tego, co słychać w wypowiedziach zawodników to każdy kolejny Puchar czują jeszcze mocniej, więc to chyba nie to. Wiara w statystyki, myśl, że historia pokazuje, że mecz sam się wygra? A może po prostu Penguins są lepszą drużyną, tylko mają mniej sił i muszą sobie zapewnić prowadzenie wcześnie w meczu? Biorąc pod uwagę, co pokazywali we wcześniejszych rundach to też raczej nie to.

Można szukać wymówek i powodów ale faktem pozostanie, że mecz w sumie przegrany na własne życzenie, po swoich błędach w obronie i niewykorzystanych okazjach w ataku. 0:2 w finale finałów to za dużo i Ci masochiści, którzy po gwizdku sędziego nie wyłączyli telewizorów (ja nie dałem rady) musieli oglądać poobijanego, kontuzjowanego Crosby'ego a nie zbudowanego ze stali Nicklasa Lidstroma (27:44 w finale), okrążającego Joe Louis Arena. Pięknym za nadobne odpłacili się Penguins w tym roku.

PS. Hossa nie miał racji...

palo - 2009-06-13, 04:08

Paweł napisał/a:
@Palo: ja nie szukam wymówek, piszę to w kontekście całego sezonu


Przyznam się, że nie śledziłem aż tak dokładnie wschodniej konferencji przez cały sezon i nie pamiętam w tej chwili jakie kwiatki (znowu przepraszam Mateusz ;) ) odchodziły jeśli chodzi o :pit: . Wiadomo, że Crosby jest kreowany na twarz ligi, chociaż ani on jakimś szczególnym ambasadorem gry nie jest a i na lodzie charakter czasami pokaże odmienny, że aż nie przystoi. Ale czy to oznacza, że wszyscy sędziowie w PO robili wszystko, żeby tylko Penguins wygrali?

Już pisałem, że zawieszenie Malkina to była komedia i liga zrobiła z siebie pośmiewisko, ale jeśli chodzi o decyzje na lodzie to i nam się czasami upiekło i im. Jest to frustrujące i w faktycznie, w kontekście :pit: , tym bardziej ale przyznaj, że jakby :det: wygrali dzisiaj po dogrywce to byśmy o tym raczej nie dyskutowali a była na to szansa, gdyby zagrali 60 minut a nie 25.

Takie motywy jak nieuznana bramka Hossy w meczu z Ducks to dla mnie bolesne (dla nas)pomyłki sędziowskie ale nie wydaje mi się, żeby stało za tym coś większego.

Hunter - 2009-06-13, 12:07

Gratulacje dla Pens, szkoda dziś było patrzeć na grę RW i celebrację po meczu. Zbytnio sobie odpuszczaliśmy, ogólnie strasznie mi przykro, bo puchar był na wyciągnięcie ręki. No nic, może za rok...
red wing - 2009-06-13, 12:21

SC w roku 2009 nie wygrała żadna drużyna, za to jedna go przegrała i to na własne życzenie. Prowadząc w serii 2:0 nie można przegrywac rywalizacji, a co bardziej frustrujące RW robią to już nie pierwszy raz. Nie potrafię znaleźć wyjaśnienia, czemu zagralismy tylko 3 tercje, a przez 2 pierwsze byliśmy jakoś nie obecni. Jak można tak grac w 7 meczu o SC? Doprawdy nie wiem i nie potrafie znaleźć racjonalnego wyjaśnienia.

Ja Stuarta, nie obwiniam, za porażkę w tych finałach ani w tym meczu, czarna owca to Hossa który zawiódł na całej linii w PO, nawet można było odnieść wrażenie, ze mu na tym pucharze nie zależy. Mam nadzieję, ze Holland widział jak jest bezproduktywny i czym prędzej sie z nim pożegna( ja bym mu dał jeszcze kopa w d... na pożegnanie bo na nic innego nie zasłużył).

Moim zdaniem, RW zabrakło tego instynktu zabójcy, który mieli rok temu szczególnie w meczach numer 6 ze Stars, Nash i pens. W tym roku tez game 6 mieliśmy szansę wygrać, powiem więcej powinniśmy go wygrać. Nie chodzi tu o to kto nie strzlił w dobrej okazji, kto zawalił w obronie, ogólnie cały zespół powinien doprowdzić do wygranej w game 6 i byłoby po sprawie a tak jest rozpacz.

pens na pewno nie byli zespołem lepszym, mieli prostszą drogę do finału to raz a dwa, to my im ten puchar podarowaliśmy, co gorsza w HockeyTown, co bardzo boli i pewnie będzie bolało jeszcze bardzo długo, aha jeszcze apropo pens, to oczywiście im nie gratuluje, życzę im jak najgorzej mam nadzieję że za rok nie będą w PO.

Obawiam, sie że tak szybko juz naszych ulubieńców w finale nie zobaczymy. Musi minąć kilka lat za nim znów wdrapiemy się na szczyt. Za rok nie będzie odpowiedniego kopnięcia żeby zawalczyć o puchar. Moim zdaniem podniosą głowy SJ, CHI i powrócą ANH do wielkiej gry. Odejdzie 33, 18, 96,11 i niestety 5 miną 3, 4 lata młodzi sie ograją kupimy dwóch, trzech głodnych pucharu zawodników i wtedy będziemy gotowi do odzyskania SC, jak mówię moim zdaniem najwcześniej za 3 lata. Obym się mylił.

a przyszły sezon, no cóż moze wygramy dywizję z Chicago;)

RadeKas - 2009-06-13, 13:58

Nie moge sie ciagle z tym pogodzic :(
chevalier - 2009-06-13, 14:05

Cóż, szkoda. Meczu wczoraj nie oglądałem, gości miałem do późna. Obejrzałem dopiero dziś, powtórkę, nie znając wyniku. Cóz, my graliśmy, Pens strzelali bramki. Bramka Fleury'ego jak zaczarowana, nie kojarzę kiedy ostatnio bramkarz drużyny przeciwnej sprawił, że Detroit wyglądało tak nieskutecznie.

Trzeba pogratulować Pingwinom. W ich składzie gra IMO najlepszy zawodnik świata, należy im się. Trzeba również pogratulować Skrzydłom- w końcu niejedni wiele by dali, żeby być tam gdzie my. Przyszłość ? Jestem spokojny. Detroit Red Wings to zbyt solidna organizacja. Nie musimy celowo szmacić i grać o draft, tylko po to, że dzięki temu "może kiedyś uda nam się zbudować mocny skład", jak to Penguins robili jeszcze pare lat temu. ;)

Zion - 2009-06-13, 14:21

Szkoda tego finału :( najgorsze jest to że na początku wygrywaliśmy 2:0 i wystarczyło wygrać jeden z dwóch meczów w Mellonie. Potem 3:2 i dwa podejścia do zakończenia w tym decydujacy w JLA i nie wykorzystaliśmy tego...

Gdzie były Skrzydła z meczu numer 5?

Nie ma co się oszukiwać ale to drugi po finale w 1942 'frajersko' oddany puchar w historii Red Wings :cry:

chevalier - 2009-06-13, 14:32

Śmiesznie czyta się takie teksty, zważywszy iż mozemy spytać fanów Florida Panthers ile by dali za finał Stana. ;) Ale cóż, to zrozumiałe- jednego dzieciaka ustatysfakcjonuje to że zdał z klasy do klasy, drugi będzie niezadowolony mając same piątki zamiast samych szóstek. Uważam jednak że zamiast płakać nad rozlanym mlekiem pora się zastanowić co zrobić, by puchar powrócił do Detroit.
Zion - 2009-06-13, 14:57

chevalier apetyt rośnie w miare jedzenia ;) :) to chyba dlatego taka reakcja...

chevalier napisał/a:
Uważam jednak że zamiast płakać nad rozlanym mlekiem pora się zastanowić co zrobić, by puchar powrócił do Detroit.

Będzie czas na przemyślenia przez całe wakacje gdy już opadną emocje...

jurkol - 2009-06-13, 18:12

I thought we looked out of gas pretty much all series," Babcock said. "I thought we competed, and I thought we tried. But I never thought we got to the level we'd have liked to. We started good tonight (in Game 7), took a penalty. Then they took over, I thought, the rest of the first period.

"Then we had two crucial turnovers in the second period, and they scored. In this type of game, it's always tough to recover and use the minutes like you should when you get behind like we did. And it took us a while to get going. I thought we played all right in the third period. But they competed hard. You've got to give them credit.

"They found a way to win. It's a battle of will. I thought their team played hard."

czy potrzebny jest lepszy komentarz .... ? Babs wie jak jest naprawdę i to powiedział zresztą każdy to chyba wie .... równie dobrze gdyby nam coś wpadło jako pierwszym to teraz byśmy świętowali ....

palo - 2009-06-13, 22:08

Kim jest ten najlepszy zawodnik świata? :)
Mart - 2009-06-13, 22:17

chevalier napisał/a:
chociażby gwiżdżąc i wyjąc podczas ceremonii wręczania Stana. Powinni albo oklaskać nowego mistrza, albo chociaż siedzieć cicho.


To jak z tym było, bo na LGW widziałem wpisy, że to było na cześć Bettmana.

flakon1976 - 2009-06-13, 22:33
Temat postu: Dlaczego tak się stało????
Jestem fanem Red Wings chyba od zawsze!!!! Oglądam ich mecze na bieżąco od 4 sezonów zarywałem tysiąc nocek bo to sprawiało mi radość i satysfakcję!! Jednak czasami przynosiło gorycz porażki gdzie rzucałem pilotem o o ścianę!!! Jednak ten sezon był inny
!! Wyszliśmy z 2 ką !!! Ok. San Jose! najgorsi!! Co potem??? Po meczach z Anahaim
!!!! Byłem Pewny Jeśli nie Nasi to z tej pary będzie mistrz!!! Finał z Pingwinami!!! Bałem się go... 2:0 myślę po sprawię!!!!! Nie mogę oglądać dwóch wyjazdowych !!! 2:2!!! Cholera!!! 5:0 dla Naszych jesteśmy w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Demolka!! Wszarze nie istnieją!!! I co????? 1:2!!! i w najważniejszym meczu to samo!!!!!!!!!!!!!!!!1 Dlaczego?????????????? Nie istnieliśmy !!!! Ładnie powiedział Zion Hossa nie miał racji...!!!!! To bolało go najbardziej!!!!!!!! Byliśmy wszystkim!!!!!! A jesteśmy nikim!!! Bo Wygrana to nie wszystko a przegrana to nic!!!!!!!!!!!!!!! Myślałem ze zwątpiłem w hokej!!! Wyrzucę N kę!!!! i dam sobie spokóij!! Jednak nie mogę ... Nie umiem i nie potrafie!!!! a tak naprawdę to nir chcę !!! Kocham RED WINGS!!!

reporter - 2009-06-13, 23:43

Ble ble ble. Chyba nie będziemy licytować kto dłużej kibiuje? Mnie boli jak cholera. Nic nie cztam, nic nie oglądam mam to wszytstko w dupie. Byliśmy lepsi, a oddaliśmy puchar!!! Ale już się z tym powoli godzę, czekam na następny sezon i na zmiany. Ja p***e krozbi z pucharem, no w d**e jeża nie chyba jestem w piekle, a może jeszcze śpie :(
reporter - 2009-06-14, 00:00

palo dzięki za zmianę posta i przepraszam. Jestem tylko zwykłym małym kibicem i nie będę się wypowiadał dopóki nie ochłonę.
Lurtzek - 2009-06-14, 00:09

Podsumowanie PO z punktu widzenia lekarzy:
http://www.mlive.com/redw...yuk_played.html

Z kolei w jednym z wywiadów Nick wyjawił, że w trakcie serii z Jarząbkami został poddany operacji:
http://www.freep.com/arti...andshake%20line

Ukłony w stronę tych niesamowitych ludzi, że mimo takich kontuzji grali tak świetnie. Dziękujemy!

chevalier - 2009-06-14, 12:11

palo napisał/a:
Kim jest ten najlepszy zawodnik świata? :)


Moim zdaniem jest nim zasłużony laureat Conn Smythe Trophy. ;)

Cytat:
To jak z tym było, bo na LGW widziałem wpisy, że to było na cześć Bettmana.


Tym gorzej... Może Bettman nie jest najbardziej lubianą osobą w tym interesie ale chociażby z racji zajmowanej funkcji szacunek mu się należy. Nie kojarzę żeby na jakimkolwiek meczu piłkarskim gwizdali na Blattera.

Paweł - 2009-06-14, 12:14

@ Palo:

O Małkinie i Hossie sam już wspomniałeś. Przypomnę jeszcze sprawę zawieszenia Dacjuka i Lidstroma po ASG. Uważasz, że np. Crosby byłby w takim samym przypadku zawieszony? Kolejna sprawa to kary. Dlaczego np. Homer łapie ich mnóstwo za przeszkadzanie bramkarzowi, a nie działa to w odwrotnym kierunku? Dlaczego Zetta w szóstym meczu z Pingwinami dostaje karę, po ewidentnym wepchnięciu go przez Staala na MAF, podczas gdy w kolejnym meczu Pingwin wjeżdża w Osgooda i gwizdki sędziów milczą. Takie przypadki można, niestety, mnożyć.

chevalier - 2009-06-14, 12:20

Paweł napisał/a:
@ Palo:

O Małkinie i Hossie sam już wspomniałeś. Przypomnę jeszcze sprawę zawieszenia Dacjuka i Lidstroma po ASG. Uważasz, że np. Crosby byłby w takim samym przypadku zawieszony? Kolejna sprawa to kary. Dlaczego np. Homer łapie ich mnóstwo za przeszkadzanie bramkarzowi, a nie działa to w odwrotnym kierunku? Dlaczego Zetta w szóstym meczu z Pingwinami dostaje karę, po ewidentnym wepchnięciu go przez Staala na MAF, podczas gdy w kolejnym meczu Pingwin wjeżdża w Osgooda i gwizdki sędziów milczą. Takie przypadki można, niestety, mnożyć.


Teorie spiskowe ? Błagam...Ja wiem, że amerykanie- a to oni stanowią większoć fanów Red Wings- do najbardziej lotnych nie należą, ale my nie musimy do nich równać. Wygrała drużyna najlepsza- w tym sezonie. W 2009/2010 wciąż naturalnym kandydatem do tytułu pozostają IMO Red Wings. Wciąz mamy najmocniejszy, najrówniejszy skład.

Mówi się, że prawdziwy mistrz musi umieć wygrywać, ale również umieć przegrywać. Nasi zawodnicy pokazali, że umieją przegrywać z klasą. Szkoda, że fani nie mogli wziąć z nich przykładu.

Paweł - 2009-06-14, 13:03

@ chevalier
gdybyś czytał wszystkie wypowiedzi, to byś zauważył, że nie dotyczy to rozstrzygnięcia w G7, a całego sezonu

Harry Otton III - 2009-06-14, 22:34

Witajcie drodzy przyjaciele. Przepraszam ze tutaj pisze ale to najbardziej oblegany temat - nie ma sie co dziwic zreszta. Chcialem sie przywitac. kibicuje Detroit dobre pare lat - cos kolo 3,4. Forum i stronke odwiedzam praktycznie codziennie, a rejestruje sie dopiero teraz. Hmmm... sam sie dziwie dlaczego, jednak jakos wczesniej nie odczuwalem takiej potrzeby skoro wszystko bylo dostepne bez rejestracji. Wiem ze nudne jest to co pisze ale czuje sie zobowiazany do tego aby usprawiedliwic sam siebie dlaczego teraz sie rejestruje.

Tak wiec podsumowujac - Witam moich pobratymcow

Leszek - 2009-06-15, 20:08

Powinienem się w sumie uczyć, więc to idealny czas na posta o meczu :mrgreen:

Każdy widział jak było. Ja tylko dodam, że tylko w moim przypadku Ericsson pogorszył sprawę, bo narobił nadziei. Ale o dziwo zniosłem całkiem nieźle tę porażkę. W sumie to nawet jestem dumny (a dziś wiernie reklamowałem barwy klubowe po Poznaniu ;) ) z Red Wings za to że zdołali 2 lata pod rząd grać w finale. A że przegrali to trudno, to tylko sport - raz się przegrywa, raz się wygrywa. Ja jednak się staram znajdować pozytywy. Np, pokażcie mi inną drużynę która przez tyle lat utrzymywała się w czołówce ligi. Poza tym nie sztuką jest zrobić skład mając 1 i 2 pick w drafcie z Małkinem i Crosbym ;)

A dla młodszych stażem kolegów forumowiczów (z góry zaznaczam, że nei wiem czy wtedy już czynnie kibicowaliście) taka ciekawostka, że w czasach gdy z podobnym natężeniem jak teraz w PO, słuchałem/oglądałem transmisje po nocach, bywały takie serie jak np z Calgary czy Edmonton albo Anaheim i w moim przypadku to chyba bardziej bolało niż przegranie 7 meczu Finałów u siebie... Racja, przegrać w G7 nie jest miło, ale przegrać 4-2 po zdobyciu Presidenta w pierwszej rundzie to dopiero boli.

No a może po prostu już jestem za stary na przejmowanie i przeżywanie tej porażki ;)

Leszek - 2009-06-15, 20:14

A i jeszcze taki szczegół, żę trochę jestem zawiedziony postawą kibiców zwłaszcza na forum nhl.com.pl. Tam panowała taka atmosfera, że w sumie bardziej się cieszyli, że Red Wings przegrali niż ze Pens wygrali. W sumie tutaj też nie szczędziliście słów na Penguins ;) . Jak dla mnie to z kim byśmy nie grali (no może, prócz Calgary ;) ) to szacunek im się należy.

No nie tak to powinno być. I najbardziej mnie chyba boli ta nagonka na Wings. Te opisy, że zobaczyć jak Wings przegrywają Stanleya we własnej hali - bezcenne to można sobie darować. Ja jakoś się nie cieszyłem, że np Flames odpadli :roll: . No ale może nie dość, że jestem za stary (patrz wyżej ;) ), to się jeszcze idealistą zrobiłem ;)

Lurtzek - 2009-06-15, 20:43

Leszek napisał/a:
I najbardziej mnie chyba boli ta nagonka na Wings.


A mnie to akurat nie dziwi z trzech powodów:
1. Byliśmy mistrzami, a mistrzów trzeba zdetronizować.
2. Jakby teraz Szanowna Redakcja zaczęła pisać na stronce głównej takie teksty jak pojawiały się na thepensblog to za rok też byśmy się tak zachowywali. (czyt. agresja, teksty militarystyczne (sic!))
3. Przecież to my jesteśmy imperium zła wszelakiego :mrgreen:

Leszek napisał/a:
No ale może nie dość, że jestem za stary (patrz wyżej ;) ), to się jeszcze idealistą zrobiłem ;)

Powinieneś się Lechu zacząć martwić, bo idealizm umiera z wiekiem... nie na odwrót. :P


A w międzyczasie Zetta najechał na Crosby'ego w sprawie Handshake Gate:
http://www.mlive.com/redw...terberg_ca.html

chevalier - 2009-06-15, 20:50

Cytat:
Tak wiec podsumowujac - Witam moich pobratymcow


Witamy. ;)

Cytat:
No a może po prostu już jestem za stary na przejmowanie i przeżywanie tej porażki ;)


Za stary ? Jezeli nie naklamałeś w profilu, to jesteś młodszy ode mnie wiekiem i chyba nawet stażem. ;) Zdrowych emocji nigdy za wiele. No, chyba że sie przeradzają w publiczne rzucanie kurwami w przeciwnika nie wiadomo za co...


Cytat:
3. Przecież to my jesteśmy imperium zła wszelakiego :mrgreen:


Z tego co wiem, to Pingwiny mają gorszą reputację...Głównie przez sami-wiecie-kogo...

Zion - 2009-06-16, 07:14

Lurtzek napisał/a:
A w międzyczasie Zetta najechał na Crosby'ego w sprawie Handshake Gate:
http://www.mlive.com/redw...terberg_ca.html


Wracając do tej całej afery to dla mnie sprawa jest prosta Crosby jest kapitanem drużyny i nie ważne czy zdobyli puchar czy odpadli w pierwszej rundzie to on powinien rozpocząć i podać dłoń jako pierwszy. A nie dobiegać na koniec jako ostatni. No ale kibice pingwinów i tak wiedza swoje...

Bardzo dobrze że Nick nie poczekał :)

Bobinsky - 2009-06-16, 09:05

Crosby to Lidsowi to może jedynie łyżwy wiązać...tak to jest, gdy na gwiazdkę ligi promuje się prostego chłopca, który brak jakiejkolwiek klasy i dojrzałości pokazał w niejednym meczu PO.

Emocje opadły, ból pozostał, jednak z perspektywy czasu jestem dumny ze Skrzydeł, że po raz drugi z rzędu zagrały w Wielkim Finale. Lista kontuzji, ujawniona po finałach, tylko zwiększa mój respekt do naszych zawodników.

A brak obiektywizmu na nhl.com.pl jest aż porażający. Dziwi mnie, że ludzi w pewnym wieku i z pewnym doświadczeniem i wiedzą nie stać na obiektywizm...ale czy ktokolwiek kiedykolwiek zrozumiał pingwina? ;)


Tak więc spokojnie czekam na nowy sezon (odstrzał Hossy ;) ) i z dumą mogę powiedzieć:

:det: LET'S GO WINGS!!! :det:

red wing - 2009-06-16, 14:59

Zion napisał/a:
Wracając do tej całej afery to dla mnie sprawa jest prosta Crosby jest kapitanem drużyny i nie ważne czy zdobyli puchar czy odpadli w pierwszej rundzie to on powinien rozpocząć i podać dłoń jako pierwszy. A nie dobiegać na koniec jako ostatni. No ale kibice pingwinów i tak wiedza swoje...

Bardzo dobrze że Nick nie poczekał :)


krosbi nie potrafi się zachować i już niejednokrotnie tu udowodnił, chociażby w game 5 uderzając "Zettiego" kijem w nogę. Na podanie ręki po meczu tez jest jak widać za słaby, na miejscu Nicka bym go jeszcze w dupe kopnął i niech sie frajer goni. Zresztą małkin jak już ktoś to nie dawno zauważył robi sie taki sam. Długo na taki zachowaniu nie zajadą, mam nadzieję, ze był to ich pierwszy i ostatni puchar.

Bobinsky napisał/a:
A brak obiektywizmu na nhl.com.pl jest aż porażający. Dziwi mnie, że ludzi w pewnym wieku i z pewnym doświadczeniem i wiedzą nie stać na obiektywizm...ale czy ktokolwiek kiedykolwiek zrozumiał pingwina? ;)


Nigdy to nie był poważny serwis hokejowy, tylko forum fanów picburg pingłins i nie wiem czemu ten serwis taki się nie nazywa. Chyba nikt o chłodnym podejściu do nhl nie traktuje tego medium poważnie. Na początku podejście tych panów mnie denerwowało i irytowało, teraz już mnie śmieszy :P

Bobinsky napisał/a:
Tak więc spokojnie czekam na nowy sezon (odstrzał Hossy ;) ) i z dumą mogę powiedzieć:

:det: LET'S GO WINGS!!! :det:


Ja również z całych sił krzyczę LET'S GO RED WINGS, lecz spokjny będe dopiero jak odzyskamy puchar, póki co czekam na nowy sezon żądny zemsty, krwi i rewanżu! ;)
Choć pewnie Strong mi wytknie, że nie nie umiem przegrywać ;)

Jakoś od soboty nie pisałem nic, ponieważ pewnie każdy mój post został by usunięty ze względu na nie odpowiednie wyrazy, które by się tam pewnie znajdowały, ale juz nieco się uspokoiłem. ;)

Wiecie co jest najgorszego w tej naszej porażce, to ze teraz sie od krosbiego nie odpędzimy, odpalimy stronkę nhl - krosbi, włączymy tv - krosbi, na reklamach meczowych w nowym sezonie - krosbi, wszędzie będzie pełno tego...( dowolny epitet). Dla mnie puchar w rękach tych frajerów to porażka całego hokeja ( oprócz fanów tego zespołu), i zatarcie resztek obiektywizmu, który jeszcze przebijał tę zakłamaną nagonkę pt. sidnej krosbi cudowne dziecko hokeja i najlepszy hokeista pod słońcem. Za rok zakończenie sezonu musi być inne, jak my nie damy rady, to niech ktokolwiek inny uniesie Stan w górę byli znowu nie ten...( no wiadomo kto ;) )

Lurtzek - 2009-06-16, 15:21

Bobinsky napisał/a:
A brak obiektywizmu na nhl.com.pl jest aż porażający. Dziwi mnie, że ludzi w pewnym wieku i z pewnym doświadczeniem i wiedzą nie stać na obiektywizm...ale czy ktokolwiek kiedykolwiek zrozumiał pingwina? ;)


red wing napisał/a:
Nigdy to nie był poważny serwis hokejowy, tylko forum fanów picburg pingłins i nie wiem czemu ten serwis taki się nie nazywa. Chyba nikt o chłodnym podejściu do nhl nie traktuje tego medium poważnie. Na początku podejście tych panów mnie denerwowało i irytowało, teraz już mnie śmieszy :P


Panowie a nie przesadzacie czasem w tych swoich uogólnieniach? Jakoś sobie nie przypominam, żeby Strong zachwalał Pingwiny pod niebiosa - czy to w swoich artykułach czy postach. Jakoś sobie nie przypominam, żeby taki np Alex The Great rozkochiwał się w zagraniach Cindy. Kibice pingwinów są stronniczy i to wszystko. Czy my nie jesteśmy stronniczy względem :det: ? Więc może przestańmy zachowywać się jak małe dzieci i nie psujmy sobie renomy ;)

Strong - 2009-06-16, 15:46

Leszek napisał/a:
Poza tym nie sztuką jest zrobić skład mając 1 i 2 pick w drafcie z Małkinem i Crosbym ;)

Otóż to Lechu.. ja może nie znam się tak dobrze na budowanie drużyny, ale troszkę lepiej na młodych graczach wchodzących do składu.. mając takie gwiazdy których nie było na przestrzeni kilkunastu lat [Crosby, Malkin] naprawdę dużo łatwiej o sukces.. nie chcę absolutnie umniejszać Pingwinom ale fakt jest faktem - trafili w dziesiątkę z draftem.. w sensie - mieli gotowe, pewne wybory, które od razu stają się gwiazdami.. kolejne lata były już nieco mniej urodzajne jak widzimy na przykładzie choćby Stamkosa, ale i nie tylko..
co do Crosby'ego i sytuacji z podaniem ręki - myślę, że mocno rozdmuchana.. nie sądzę, żeby fani Red Wings mieli rację, tutaj będę usprawiedliwiał Sida.. czemu? bo McGuire od razu odciągnął go do wywiadu, kilku innych dziennikarzy też się tam panoszyło po lodzie.. wiadomo, wywiad w takim momencie, coś fantastycznego.. sami byśmy nie odmówili, bo nie wypada, itd.. dlatego to nie jest wina Crosby'ego.. złośliwi powiedzą że Lids mógł zaczekać troszkę dłużej jak Franzen ;) .. także myślę, że szał pał o nic..

red wing - 2009-06-16, 17:08

Lurtzek napisał/a:
Czy my nie jesteśmy stronniczy względem :det: ? Więc może przestańmy zachowywać się jak małe dzieci i nie psujmy sobie renomy


tylko, że nasz serwis nazywa się detroitredwings.pl, a ich nhl.com.pl a tu już duża różnica! Jak pisze wyżej, niech zmienią nazwę, wtedy sie odczepię;)

red wing - 2009-06-16, 17:12

Strong napisał/a:
ja może nie znam się tak dobrze na budowanie drużyny, ale troszkę lepiej na młodych graczach wchodzących do składu.. mając takie gwiazdy których nie było na przestrzeni kilkunastu lat [Crosby, Malkin] naprawdę dużo łatwiej o sukces.


no właśnie krosbi, małkin, a gdzie Ovechkin? Na pewno nie jest gorszy, ale w pierwszym rzędzie zawsze są te buraki z pens :evil:

chevalier - 2009-06-16, 17:16

red wing napisał/a:
Strong napisał/a:
ja może nie znam się tak dobrze na budowanie drużyny, ale troszkę lepiej na młodych graczach wchodzących do składu.. mając takie gwiazdy których nie było na przestrzeni kilkunastu lat [Crosby, Malkin] naprawdę dużo łatwiej o sukces.


no właśnie krosbi, małkin, a gdzie Ovechkin? Na pewno nie jest gorszy, ale w pierwszym rzędzie zawsze są te buraki z pens :evil:


A dajcie spokój, nie dość że kolo przereklamowany, to jeszcze gra nieczysto i nawet bić się nie umie. Nowy Claude Lemieux. To ja już Cindy wolę.

Kwiat - 2009-06-16, 17:22

Naprawdę, dajcie już spokój, bo o ile wcześniej czytało się te nasze wypociny w porządku z sympatią i jakimś zrozumieniem, o tyle teraz robi się to żenujące i nadaje się na przykład narzekających na świat fanów przegranej drużyny.

Crosby ma Puchar, Pens mają Puchar... niech go mają przez najbliższy rok, a później przyjdzie pora na nowego mistrza. Tyle. My już nic nie zmienimy w tej kwestii, więc przestańmy szukać dziury w całym.

Można narzekać na zaślepienie kibiców Pens, na nieobiektywizm większej części nhl.com.pl, ale po co to wszystko teraz, po fakcie? Każdy może argumentować po swojemu daną sytuację, w bardziej lub mniej naciągany sposób. My nie jesteśmy lepsi od kibiców Pens, choć oni są wielce drażniący.

jedmans - 2009-06-16, 18:24

i zejdźcie już z tego Crosbiego- kurde ja was trochę nie rozumiem
koleś jest młody , ma ogromny talent i potencjał który wykorzystuje w 100%, a ze nie raz pokaże sie z innej gorszej strony (jest jeszcze młody i się uczy ) to nie jest to argument żeby jechać po nim jak po jakiejś pospolitej szmacie
tak jak w innych dyscyplinach (również nie dotyczących sportu) takie osoby albo się uwielbia albo się po prostu je gnoi od tak o
o tym czy Kid jest najlepszym hokeistą na świecie to można tylko dyskutować- w moim mniemaniu Gretzky nie umywa się do Yzermana- ale to jest tylko moje zdanie i ktoś się może z tym zgodzić lub nie

ja nie wiem co tam piszą kibice :pit: bo tego nie czytam- moge im powiedzieć tylko jedno- Gratulacje za Stana w tym roku

Krzywy - 2009-06-16, 20:07

Po kilku dniach od finału pogodziłem się już z tą smutną wiadomością, więc czas coś napisach odnośnie serii. Myślę, że takim punktem zwrotnym całej serii była sytuacja z game 4, kiedy dostaliśmy SHG. Prowadziliśmy 2:1, 4 minuty PP i wydawało się że mecz pod kontrolą. Strata na niebieskiej, bramka i posypaliśmy się jak domek z kart.

To jedno z rozczarowań: straty na niebieskiej. To ile razy nasi obrońcy tracili gumę na niebieskiej woła o pomstę do nieba. Z tego akcja 1 on 1 albo 2 on 1, dzięki Ozziemu nie zawsze traciliśmy bramkę ( SHG Staal w G4, chwilę wcześniej Małkin też miał 1 on 1), czasami któryś z obrońców przeszkodził w ostatniej chwili. Przodowali w tym Stuart (fatalny G7), Kronwall, zdarzyło się kilka nawet Rafalskiemu.
Postawa mentalna w game 6 i 7 też pozostawi wiele do życzenia. Nie wierzę w brak ambicji, ale postawa "wygrać jak najmniejszym nakładem sił" albo "samo się wygra" chyba bardziej odpowiada rzeczywistości.
Dziwi mnie też decyzja trenera o wstawieniu Drapera w miejsce Abdelkadera.
Może gorycz porażki była by mniejsza gdyby nie były to pingwiny( a w szczególności Crosby), nie mam pojęcia.
Ale i tak jestem dumny z postawy chłopaków, zwłaszcza teraz kiedy wiem z jakimi kontuzjami grali. Mamy świetny zespół, świetnych młodych graczy i znowu będziemy głównym kandydatem do stana.
Chociaż by ostatnie trzy sezony to pasmo sukcesów ( 1 stan, dwa finały, finał konferencji), których kibice innych teamów mogą nam pozazdrościć.
Dlatego wierzę ze w przyszłym sezonie Lord Stanley wróci do HockeyTown.

PS. Widzę, że dyskusja zeszłą na temat Crosbiego, jak by się ktoś pytał( kogoś by to obchodziło) to też go nie lubię :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group