| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Zion
2007-10-03, 14:23
PO Runda 3: Detroit v Anaheim
Autor Wiadomość
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-21, 15:40   

nie moze byc tak, ze po przegranym meczu jest cisza tutaj - nie poddawac sie!!!! Widzieliscie tabelke, ktora pokazal Zion (linka RadeKasa nie klikac - poza tym to nie to samo bo inny level - tutaj jest juz CF :) ). Nic nie jest stracone jeszcze.

Grali wczoraj bardzo dobrze - juz drugi mecz z kolei przegrali po glupim bledzie, malym momencie nieuwagi. Musze tutaj jednak skierowac uklon w strone Ducks, ktorzy potrafia sie mimo wszystko wybronic w tych sytuacjach. Co za duzo to niezdrowo i czas na kolejny pogrom (chociaz maly - 2:0 wystarczy :) ) i musza Wings w koncu dostac kopa w PP - inaczej nie ma szans po prostu. Ducks lapia kary jak lep muchy a nasi co? stoja i ledwo co strzelaja.

Wiem, ze duza role zagral znowu Żygier no ale nie mozna sie zalamywac tylko z powodu bramkarza. Na pewno da sie go jakos rozgryzc. No i nie mozna tego robic Haskowi, ktory swietnie ratuje Wings po niektorych po prostu zalosnych zagraniach w obronie (na szczescie nie bylo tak duzo wczoraj... ale jednak liczy sie jakosc a nie ilosc). No i ta nasza wspaniala obrona, ktora ratuje Wings po zalosnych zagraniach Haska :D [widzicie jak sie pieknie dopelniaja - jak Hasek zza bramki zagra przed pusta bramke, tak dla zabawy, to od razu jest clear :) ].

Taktyka jest na mecz 6 jedmansowa [moze sie przyjmie, a co ;) ] - uruchomic PP i, co sie z tym wiaze, obudzic Dacjuka, Zetterberga i Lidstroma (punktowo bo poza tym graja dobrze). Dacjuk cos ostatnio duzo strzela i ogolnie nasi duzo strzelaja ale naprawde za czesto jakos tak bez sensu i bez pomyslu a Giguere ma nosa do dobitek jakos. Moze zamiast walic dobitke probowac podac jeszcze raz czy cos. No i mieszac linie znowu - Babcock wrocil do normalnego ustawienia przez duza czesc meczu i nie chcial krazek wpasc.

czekamy na wtorek.

LETS GO RED WINGS!!!!!!!!!!!
 
 
     
Mart 


Wiek: 42
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 156
Skąd: Łapy
Wysłany: 2007-05-21, 15:55   

Wiesz palo, ja nic nie piszę, bo czekam na kolejny komentarz tego pajaca Szczerby na temat sędziowania i kolejnych błysków intelektu w rodzaju " to po prostu prawo fizyki". :mrgreen:

A na poważnie, to wkurza nas, że drużyna, która została kompletnie ograna wygrywa mecz po dwóch flukach. I nie ma tu zasług Giguera, że nie było więcej goli, bo nasi po prostu nie trafiali do pustej bramki. Tak więc zaszyliśmy się w kąciku i po cichu pochlipujemy. :D

edit: Ups, wybaczcie, że się tak zarządziłem i wypowiadam się w imieniu innych.
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-05-21, 16:07   

a ja nic nie pisałem bo niedawno wróciłem z matury :)

co do meczu no to szkoda że zabrakło nam szczęścia no ale tak się zdarza

palo napisał/a:
Widzieliscie tabelke, ktora pokazal Zion


tak na prostą logike - w 2002 był taka sama sytuacja i co Wings zdobywają Stana , czyli w tym roku będzie tak samo :)

palo napisał/a:
Taktyka jest na mecz 6 jedmansowa [moze sie przyjmie, a co ;) ]


no raczej, jak by mogło być inaczej :) w końcu powiedzenie "nie grasz nie wygrywasz traci swój sens " :P

a więc uszy, głowy ręce, nogi i co tam jeszcze macie do góry a nie załamywać sie że bida się zesrała i płacze
WYGRAMY LET'S GO RED WINGS
_________________

 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-21, 16:09   

Ja proponuje skupić się na ostatnim akapicie opoisu Palo, to samo pomyslałem jak straciliśmy bramkę w dogrywce, rok 2002 musi się powtórzyć! i tak będzie głęboko w to wierzę, teraz co potrzeba "skrzydełkom" to głównie spokoju,zarówno przed meczem jak i w jego trakcie, popracowac nad skutecznościę i będzie ok. Myślę, że nie ma sensu szukać winnych tej porażki, wszyscy widzielismy co się stało, ale wygrywa zespół i przegrywa zespół! We wtorek czeka nas piękny mecz, a następny będzie jeszcze piękniejszy!!!
_________________
LET'S GO RED WINGS
 
     
Mart 


Wiek: 42
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 156
Skąd: Łapy
Wysłany: 2007-05-21, 16:25   

Czy oprócz nadziei, że historia się powtórzy mamy jakieś inne punkty zaczepienia?
 
 
     
Paweł 

Ulubiony Zawodnik: PD#13
Za Red Wings od sezonu: 2016/2017
Wiek: 44
Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 507
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-21, 16:47   

Wygramy serię, bo - po prostu - jesteśmy dużo lepsi od Kaczorów. Bałem się Ducks przed rozpoczęciem serii, ale oni poza kupą szczęścia nie mają prawie żadnych atutów. Nawet porządnej bramki nie potrafią strzelić, same jakieś video-gole, fartowne podbitki, ewentualnie prezenty od RW. Ale limit szczęścia już chyba został wyczerpany i czas zapolować jak w meczu nr 3.
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 29
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2007-05-21, 17:58   

Pawel ma racje. Ja tez balem sie pzred seria Ducks, bo wyprawiali rozne ciekawe rzeczy, szczegolnie z Nucks ;) W naszej serii jednak pierwszy mecz to jedynie przewaga Kaczorow, pozniej z calym szacunkiem dla nich i Siwej Brody Niedermayera, to my dyktowalismy im nasze warunki. Pronger na niebieskiej, to juz nie ten sam czlowiek co rok temu.

Co mnie niesamowicie drazni. Wlasnie, przegralismy wygrany mecz. To juz przerabialismy do cholery ciezkiej... co jest? Lidstrom w slupek, Homer nie potrafil strzelic do pustaka :/ Z drugiej strony zas mamy niesamoiwtego farfocla dla Ducks [i w glownej roli moj ukochany siwy brodacz :/ ]. O sytuacji z dogrywki sie nie wypowiem, bo szkoda mi Lilji. Lubie goscia mimo wszytsko - podobala mi sie jego gra, a strzelony gol to bylo cos! Ale do licha... jak mozna bylo strzelic taka gafe w drogrywce, to gdzie on chcial podac? Cala druga strona byla wolna, a on gra miedzy dwoch graczy Ducks, a przynajmniej mial taki zamiar, bo ten krazek cos mu z kija zszedl.
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-21, 20:56   

widze, ze Mart tutaj chce nas na ziemie sprowadzic skrajnym pesymizmem i sie w koncu na tyle sam wkurzyl, ze sie pojawil :D

oprocz wiary i nadziej mamy (milosc ;) ... patata psz) naprawde dobry zespol, ktory po prostu zezuje - naprawde uwazam, ze to byla w duzej mierze kwestia jakiegos pecha i jinxa. Slupek, videogol dla Ducks, dziwny save Giguere'a. Nie powiesz Mart, ze Wings grali zle przeciez - nie mozesz tego powiedziec :)
 
 
     
Mart 


Wiek: 42
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 156
Skąd: Łapy
Wysłany: 2007-05-22, 19:29   

Bo i nie mówię, że nasi grali źle. Ograli tamtych. Jedynie pech przeszkodził wygrać. Niektóre sytuacje były niewiarygodne. Brett Hull bez owijania w bawełnę opisał poziom gry Kaczek. Prawie tragedia, a i tak wygrali w niedzielę.

Oczywiście dziś będzie 2:0 dla :det: , bo historia lubi się powtarzać. :mrgreen:
 
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-05-23, 08:33   

:(

Skończyła się piękna przygoda z hokejem dla Wings w tym sezonie. Szkoda niewykorzystanych szans. Stać nas było na finał, ale przegraliśmy sami z sobą, bo od przeciwników byliśmy lepsi. Dziękuję naszej drużynie za walkę do samego końca i za kolejny sezon pełen emocji. Z nadzieją i optymizmem czekam na następny.

:)
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-23, 09:14   

RED WINGS dziękuję za sezon pełen emocji, walki, nadzieji, za to że dzięki Wam mogłem zapomnieć choć na czas meczu o wszystkich innych sprawach i problemach,jesteście WIELKĄ DRUŻYNĄ!!!! Porażka boli i to bardzo :( :( :( , ale Daliście także nam wiele pięknych chwil, dla których warto było wam kibicować!
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-05-23, 11:32   

panowie będe szczery- powyższe 2 posty czyta się jak jakeiś kondolencje dla rodzin zmarłych

trudno stało się :det: przegrało choć było o wiele lepszym zespołem niż :ana: , po prostu w którymś miejscu zabrakło szczęścia bo sytuacji milieśmy aż nadto
mnie też sie jakoś dziś ciężko oddycha , nie wiem to może przez tą pogode ;)
Wings pokazali że są ambitnym i silnym zespołem(przed początkiem sezonu mało kto wierzyły że tak daleko zajdziemy, a :det: udowodniło że za szybko się ich skreśliło ) jestem dumny za poziom naszej gry i ogułem całej drużyny
teraz naszym należy sie upragniony odpoczynek, będą pewnie jakieś zmiany
ja jestem za wywaleniem 3 zawodnków: Lang, Bertuzzi i Calder- co do 1 moim zdaniem zajmuje on tylko miejsce w składzie dla młodych (Hudler), 2 według mnie nieudany deal przed PO miał straszyć, poprzepychał się troche a po za tym nic, no a Calder- świetny początek a potem lypa
mam nadzieje że coach będzie miał teraz same udane transakcje itp :)
w przyszłym sezonie Stan będzie NASZ!!!!!!!!!!!!
Let's GO Red Wings!!!!!!!!!!!!!!!
_________________

 
 
     
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 32
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1717
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-05-23, 12:48   

Tak jak pisalem przed poczatkiem WCF nalezy byc dumnym z tego co osiagnelismy w tym roku. Niektorzy nie widzieli nas nawet w PO, a tymczasem jestesmy jedna z 4 najlepszych ekip w NHL. BRAWO. Jedyne czego zaluje, to to ze nie bedzie mi dane ogladac finalu Ottawa - Detroit.

A teraz Gaborika poprosze i jedziemy :P .
 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-23, 14:01   

a co mi tam - tez sie wypowiem :D

co do Langa i kolegow - Bertuzzi'ego bym tak nie skreslal od razu. Swoje zagral w serii z Ducks i kilka punktów zdobyl a dwa ostatnie mecze gral z kontuzja - PO sie skonczylo i zaraz sie dowiemy kto gral z czym zlamanym :D Langa faktycznie mozna przemyslec i Caldera ale rownie dobrze moznaby pociac Maltby'ego, ktory tez za wiele nie pokazal a jeszcze zostaje na trzy lata :) (z czego ja sie, osobiscie, ciesze)

a komentujac wczorajszy mecz. Wczoraj nareszcie przegrali bo im sie nalezalo - przykro mi to stwierdzic. Moze hokejowa sprawiedliwosc za te dwa ostatnie mecze powinna nas chociaz do dogrywki dopchnac ale tak naprawde to Wings zagrali 20 minut tego hokeja, ktory grali przez ostatnie 2 spotkania a Ducks zagrali o niebo lepiej. Znowu bede winil PP, mimo dwoch bramek. Tak, jak zagrali dwie bramki Dacjuka powinni byli grac caly mecz w PP - dlaczego nie podawali po krosie, dlaczego bawili sie w te beznadziejne dumpy, w ktorych przegrywali 80% czasu? Powiem jeszcze raz - tylko za gre wczoraj, zwyciestwo w meczu nalezalo sie Ducks. Za trzy ostatnie mecze, powinnismy chociaz doprowadzic do dogrywki :)

Mialem nadzieje, ze Babcock zrobi Carlyle'a i wycofa Haska podczas kary na ponad dwie minuty przed koncem. Chociaz w sumie dobrze myslal, ze jak im tak ladnie poszlo dwa ostatnie razy (nawet 30 sekund nie siedzieli chyba Kaczorki :) ) to i tym razem bedzie OK. niestety, przeliczyl sie.

Tez mysle, ze nie ma co plakac - pokazali duzo, zabraklo troche szczescia, troche determinacji moze, ale ogolnie dawno juz nie mielismy takich emocji - hockeytown troche ozylo - final konferencji ostatni raz byl 5 lat temu, wiec nie ma co az tak narzekac :)

jak z Leszkiem gadalismy podczas spotkania to przy 0:3 powiedzial, ze ich zjedzie w raporcie rowno :) Mam nadzieje, ze jednak troche przystopuje bo nie nalezy im sie :)

a co do finalu to beznadziejnie, ze Ducks w nim sa jeszcze dlatego, ze mecze znowu beda o 3,4 am :) nie mam zamiaru ich ogladac :D
 
 
     
Paweł 

Ulubiony Zawodnik: PD#13
Za Red Wings od sezonu: 2016/2017
Wiek: 44
Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 507
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-23, 14:42   

palo napisał/a:

co do Langa i kolegow - Bertuzzi'ego bym tak nie skreslal od razu. Swoje zagral w serii z Ducks i kilka punktów zdobyl a dwa ostatnie mecze gral z kontuzja - PO sie skonczylo i zaraz sie dowiemy kto gral z czym zlamanym :D Langa faktycznie mozna przemyslec i Caldera ale rownie dobrze moznaby pociac Maltby'ego, ktory tez za wiele nie pokazal a jeszcze zostaje na trzy lata :) (z czego ja sie, osobiscie, ciesze)

Bert IMHO pierwszy do wywalenia, będzie pewnie chciał co najmniej 5 mln $, a to o dużo za dużo. W PO chłopaki pokazali, że jak trzeba to potrafią porozbijać przeciwnika na bandach, więc lepiej poszukać porządnego snajpera i dać szanse młodym.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11