| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Zion
2007-10-03, 14:23
PO Runda 3: Detroit v Anaheim
Autor Wiadomość
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-10, 12:40   PO Runda 3: Detroit v Anaheim

Dzieku uprzejmosci Kwiata mozemy sobie przeczytac po polsku co czeka Skrzydelka podczas kolejnej podrozy do Kalifornii.Wszyscy w skupieniu czekaja na jutrzejszy mecz i dla rozgrzewki mozna sobie popatrzec jak dzisiaj Kanada i Finlandia wchodza do polfinalow MS :)
 
 
     
pieniek

Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 66
Wysłany: 2007-05-12, 04:15   

Super mecz nr 1 - nie ma co - na emocje nie mozna bylo narzekac - piekne i swietne widowisko. Nasze gole nieco fuksiarskie - ale tez i sedziowie jakos dziwnie gwizdali kary dla nas- ale moze to przez pelny subiektywizm:) . Gratulacje najbardziej dla naszego PK - rewelacyjnie bronili . Ale sie wyskakalem przed TV:D
_________________

 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-12, 04:27   

1:0 dla nas!!!! ale do finału jeszcze daleka droga. Nerwy do samego końca, jak Lang poszedł na ławę, to emocje sięgnęły zenitu, jeszcze aderenalina nie zeszła. Dominik dominował jak za starych dobrych lat!!!
_________________
LET'S GO RED WINGS
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-12, 04:57   

ale nawet komentator powiedzial, ze Lang dostal kare bo byl lazy :P Emocje jeszcze wyzej poszly jak Zäta poszedl siedziec :) Juz nie takie rzeczy sie dzialy w tych PO. No ale na szczesnie nasi dali sobie rade.

Strasznie duzo sie chlopaki tlukli w tym meczu a malo cos strzelali. No ale z drugiej strony jak sa interwencje typu Hasek na ... Perry'm, kiedy lapie krazek nie do zlapania albo wczesniej jak zlapal przez przypadek a patrzyl w druga strone :) to faktycznie mozna chciec zmienic troche obraz gry w inny sposob. Giguere tez sie popisal kilka razy, nie ma co. I fakt, ze sedziowie gwizdali bardzo dziwnie. Grunt, ze sie dobrze skonczylo ale za zagrania typu slash na Zetterbergu czy hi-stick Haska to o innej porze sezonu by mogly nie przejsc.

Selanne niewidoczny, podobnie jak u nas w sumie Bertuzzi :) wiec tutaj po 1. A bez top line'a Ducks w ataku cos cienko, chociaz znowu duze brawa dla naszej obrony. Fuks, nie fuks - zwyciestwo jest i wiem, ze to jest bardzo nie fair takie pisanie bo jakby to Ducks wygrali bo samoboju to bym inaczej pisal :) a teraz spac
 
 
     
Paweł 

Ulubiony Zawodnik: PD#13
Za Red Wings od sezonu: 2016/2017
Wiek: 44
Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 507
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-12, 05:04   

palo napisał/a:
Selanne niewidoczny, podobnie jak u nas w sumie Bertuzzi :) wiec tutaj po 1.

Dla mnie Bertuzzi, po tym co do tej pory pokazał w Detroit, jest kandydatem nr 1 na najbardziej przepłacanego gracza w lidze
_________________

 
     
Bajus 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Wiek: 37
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 259
Skąd: Krakow
Wysłany: 2007-05-12, 05:47   

Paweł napisał/a:
palo napisał/a:
Selanne niewidoczny, podobnie jak u nas w sumie Bertuzzi wiec tutaj po 1.

Dla mnie Bertuzzi, po tym co do tej pory pokazał w Detroit, jest kandydatem nr 1 na najbardziej przepłacanego gracza w lidze


Duzo w tym racji, ale moze straszy samym nazwiskiem:P

red wing napisał/a:
Nerwy do samego końca, jak Lang poszedł na ławę, to emocje sięgnęły zenitu


Nie pierwszy juz raz w takich momentach Czech laduje na lawce. Zazwyczaj staram sie nie ulegac populizmowi(jak to jest np z osoba G.Rasiaka), ale Langowi nalezy sie porzadny ochrzan. Fakt ze strzelil bramke w ostatniej minucie w meczu z SJ, ale na miejscu Babcocka nie wpuszczal bym go w ogole na ostatnie 5 minut.

Cieszy wygrana, dziwi troche statystyka strzalow, Hasek chyba sie zalozyl z Cheliosem
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-05-12, 10:45   

mecz świetny ale zasnąłem w połowie 2 tercji :)
dużo, naprawdę DUŻO walki
nasi zagrali wyśmienicie w obronie, dobrze w ataku, no i Hasek zagrał fantastycznie , nic dodać nic ująć- kaczki nie mają z nami szans ;) :mrgreen:
co do Langa i Bertuzziego- to są dla mnie 2 gracze do wywalenia ze składu (szkoda miesjca w składzie i pieniędzy na nich)
_________________

 
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 29
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2007-05-12, 13:43   

OK, jestesmy po pierwszm spotkaniu w serii. To bylo cos! Ze strony Wings moglismy zobaczyc sporo fizycznej gry, zacietosci, wspanialej wizji pola i umiejetnosci takich graczy jak Zetterberg, Dacjuk czy najwiekszy bohater wczora Hasek. Oddalismy spoto mniej strzalow niz Ducks, ale nie przeszkodzilo to w niczym, aby pokonac dwa razy Giugere'a - dwukrotnie to bylo garbage goals i dwykrotnie spory udzial mial przy ich stracie Beachemin. Nie powiem, ze mecz ustawila bramka Zetty na samym poczatku pierwszej odlosny...

Co mi sie niezmiernie to nasza gra w oslabieniu. Chlopakom to wychodzi nader swietnie - o ile w potyczkach z San Jose wine mozna bylo takze zwalac na nieporadnosc akatujacych, o tyle z Ducks wiedza co maja robic. Tym bardziej poklony za wybronieni dwowch 5-na-3! W tym miejscu trzeba wspomniec o Lilji, ktory dobrze wykonywal swoje zadania i w ogole podobala mi sie jego postawa.

Dacjuk! Ten koles albo zrobil takie postepy i dojrzal od ostatnich playoffow albo... sam juz nie wiem. Cos niezwyklego. Koles ma wizje gry, ze szok, warunki fizyczne ma jakie ma, a mimo to wygrywa pojedynki z takim Kolosem jak Pronger. Do tego jest szalenie sprytny na tym lodzie... sam miod! Draper wczoraj tez byl ozywiony, tez sporo wnosil do gry - wtedy gdy nie siedzial na lawce kar ;)

No i na koniec Hasek - niemilosiernie wczoraj wystawiany na stzraly i lecacych zawodnikow w jego strone. Ze on to wytrzymal. Teraz moge jedynie pochylic czolo pzred nim i powiedziec, ze nie slusznie nie wierzylem pzred sezonem, ze taki ruch nam sie oplaci w kontekscie calej kampanii. Na moje szczescie mylilem sie! Hasek gra rewelacyjnie i nie widac po nim sladow zadnych problemow z pachwina.
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-14, 05:25   

niestety zapowiada się smutny dzień (dla mnie zaczyna sue noc ;) szkoda bo mecz był do wygrania ta bramka Ducks na 3:3 tak farciarska,że koniec i nie dokońca jestem przkonany czy powinna wogóle zostać uznzna, Dominik został wyraźnie popchnięty, gdyby atak Red Wings grał cały mecz jak w 3 tercji byłoby zupełnie inaczej, no ale trudno gramy dalej trzeba zabrac się do roboty i wygrac jeden mecz w kaliforni.
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-14, 15:40   

panowie komentatorzy ciekawie to opowiedzieli. Hasek byl wepchniety bez watpliwosci. Nie mial takiej bezwladnosci przy tej interwencji, zeby wpasc tak gleboko w bramke. Ale sedziowie tak sie zapatrzyli na krazek, starajac sie go znalezc, ze nie wpadli na to, ze moze przy zagraniu bylo jakies przewinienie. A jak juz poszli na gore to tylko mogli sprawdzic czy krazek przekroczyl linie czy nie. No i przekroczyl, niestety dla nas.

Dogrywka to juz loteria na tym levelu. Rownie dobrze Wings mogli wygrac na poczatku przy akcji Dacjuka jak i przy kolejnej kontrze Maltby'ego. Niestety jedno pudlo, jedna obrona i po szansie. Potem akcja Ducks no i gol (po 7 strzalach - mieli przewage jednak). Widac, ze oba zespoly sa bardzo wyrownane i widze tutaj jeszcze dluga walke.

Troche frustrujace jest to, ze Wings nie potrafia zaczac meczu od razu dobrze i sie musza rozgrzewac te 20 minut, liczac na to, ze Hasek bedzie wiedzial co robi. Za duzo strat - ale trzeba przyznac, ze forechecking Ducks byl rewelacyjny. Zabierali Wings krazek w ich wlasnej tercji. Potem Skrzydla robily to samo w 3. tercji i byly efekty. Tylko znowu - tak trzeba grac caly mecz.

Bylo szczescie w piatek, nie bylo w niedziele. Zobaczymy co bedzie jutro. Przydaloby sie wygrac jeden mecz chociaz w Anaheim, zeby miec troche spokoju. Gra otwarta - wszystko sie moze zdarzyc. Kolejny mecz z roznica jednej bramki, wiec nie ma co sie zalamywac jeszcze. Mozna bedzie zaczac jak bedzie 1-3.
 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-16, 05:46   

RED WINGS GROMIĄ 5:0 DLA NAS!!!!!!!!!!!!!!! CHWILA SZCZĘŚCIA I TRIUMFU!!!!!!!
_________________
LET'S GO RED WINGS
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-05-16, 08:05   

Wow!!! :shock:
Sprawdzam rano wynik i widzę 5:0!!! Nawet w najbardziej optymistycznych myślach nie spodziewałem się takiej wygranej. Pogrom i masakra, na tym poziomie rozgrywek rzadko spotykane. Co tam się działo? Oby tak dalej :)
 
     
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 32
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1729
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-05-16, 08:25   

Ja pierdziele :O. Spodziewalem sie, ze przegramy szczerze mowiac, a tu takie cos. Nie moge wlasnym oczom uwierzyc. Ale ich pojechalismy woooooooooow. Brawo to za slabe slowo. Teraz ich tylko dobic!!
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-05-16, 09:43   

REWANŻ REWANŻ REWANŻ REWANŻ!!!!!!!!!!!!!!!! hahahaahahha
kto nie słuchał (czemu nie mogło być normalnej transmisji :( ) niech żałuje
nasi rozbili kaczory , Hasek zagrał wyśmienicie (chcciaż w 2 tercji nie miał co robić :P ) ale np: ta jego obrona w 3 tercji rajdu McDonalda chyba ahhhh coś fenomenalnego :)
wygrywamy następnym mecz i kończymy w niedziele u nas (mecz o 9 więc pewnie tłumy będą ;) )
Let's GO RED WINGS!!!!!!!!!!
_________________

 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-16, 12:55   

brawo wygranej :) ja sie musze polozyc spac bo nie spie od...28 godzin ;) nie liczac polgodzinnej drzemki dzisiaj 6-6:30.

wszystko fajnie i w ogole tylko ja sie zastanawiam dlaczego gra Kopecky a nie Hudler? Co ten Babcock ma do Czecha?
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11