| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Zion
2007-10-03, 14:23
PO Runda 2: Detroit v San Jose
Autor Wiadomość
Bajus 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Wiek: 36
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 259
Skąd: Krakow
Wysłany: 2007-04-28, 12:26   

Homer i Lebda still out, Filppula najprawdopodobniej zamieni sie z Langiem, Zetta nie trenowal ale dzis wystapi
 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-04-29, 10:19   

niestety nie bylo mi dane meczu zobaczyc w duzej mierze, wiec nie wiem co sie do konca dzialo. jednak po przebiegu gry i dyskusji w SB widze, ze bylo goraco :)

wyszedlem w srodku 1. tercji i nie bylem nastawiony pozytywnie, biorac pod uwage sam poczatek. nie wiem jak bylo w tym meczu ale w ostatnim krolowalismy w stratach i pierwsza bramka wczoraj tez byla bo takim zagraniu. druga z reszta tez - jeszcze bardziej moze :) na espn napisali, ze bramka Cleary'ego nastapila po detroit-like turnover ze strony Sharks ;) to cos mowi.

generalnie zwyciestwo cieszy i cieszy to, ze chlopaki walczyli i udalo im sie dogonic i przegonic Sharks. teraz wypadaloby wygrac z raz na wyjezdzie i skonczyc jak z Flames.
 
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-04-29, 10:26   

Nikt nic nie pisze?? Dziwne.

Zion zarzucił między innymi mi, że nie wierzyłem w zwycięstwo (wypowiedzi w SB). Otóż wierzyłem i to do końca. Dla mnie Detroit to najlepsza drużyna w NHL i gdyby nam się chciało to jechalibyśmy po każdym aż miło :mrgreen: Z wygranej trzeba się cieszyć, szczególnie po takim przebiegu meczu. Ale mnie martwi ten brak koncntracji na początku i seryjnie stracone bramki zarówno w pierwszej jak i drugiej grze. No tak nie możemy grać, pucharu w ten sposób nie zdobędziemy. Dziś udało się wyjść z opresji, ale dwa dni cześniej już nie.

Mimo wszystko za wygraną w ostatnim meczu należą się gratulacje. Zetta i Dats - tak trzymać! Właśnie tego się od was oczekuje, kiedy jesteśmy w opałach.

No cóż z nadzieją wyczekuję kolejnego meczu :)
GO WINGS GO!!!
 
     
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 32
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4160
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2007-04-29, 13:43   

reporter to nie miało zabrzmieć jak zarzut ;) poprostu zdziwiła mnie wasza szybka rezygnacja np. wypowiedz RadeKasa który napisał ze Skrzydła nie są drużyną do stana...jak dla mnie to cos takiego można napisać przegrywając mecz i rywalizacje 3:0 ;) no ale biorę też pod uwagę kryzys po dwóch straconych szybko bramkach... :P

Co do meczu to naprawdę chłopcy się spisali gonili wynik przez cały mecz i udało się...chociaż myślałem ze skończy się to dopiero po OT. Bramka Cleary'ego naprawde ładna no i Dats też pokazał klasę. Teraz wyjazd jeden meczyk dla nas i wracamy do JLA :) .
_________________

 
 
     
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 32
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1717
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-04-29, 14:02   

Zion napisał/a:
np. wypowiedz RadeKasa który napisał ze Skrzydła nie są drużyną do stana...


Co za wstretna manipulacja, to nie ja to napisalem :P
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-04-29, 14:36   

RadeKas napisał/a:
Zion napisał/a:
np. wypowiedz RadeKasa który napisał ze Skrzydła nie są drużyną do stana...


Co za wstretna manipulacja, to nie ja to napisalem :P


ja pociągne dalej ten temat :P
moim zdaniem :det: właśnie wczoraj udowodniło, że jest drużyną któa może zdobyć puchar, bo przegrywając 2:0 i to na samym początku meczu zdołali się pdonieść , przełamać kryzys, odnaleźć się, wrzucić wyższy bieg, udźwignąć ciężar, zwyciężyć, zatryumfować (moge tak długo ;) :P ) i strzelić 3 bramki - i to jest właśnie dowód że mamy drużyne na Stana :mrgreen:

Go WINGS Go!!!!!!!!
_________________

 
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-04-29, 15:45   

O tym pucharze to ja napisałem, ale użyłem słowa "chyba" więc to nie było twierdzenie tylko przypuszczenie. Pisałem to przy stanie 0:2, a potem chłopaki pokazali, że jednak są drużyną na puchar. Obiecuję, że już nigdy się na nich przed końcowym gwizdkiem nie zdenrwuje :mrgreen:
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-01, 12:23   

mecz widzialem od polowy i trafilem chyba na te gorsza polowe :) rozgrywka, szczegolnie w 3. tercji przypominala moim zdaniem 6. mecz z Flames - Sharks cisneli, Hasek bronil, obroncy tez dawali rade ale przy takim naporze bramka byla tylko kwestia czasu. jedyna roznica - Wings potrzebowali 2 dogrywek a Sharks dali rade jeszcze w regulaminowym czasie gry.

nie mozna powiedziec, ze nasi grali zle chyba. Sharks po prostu grali bardzo dobrze - prawie brak bledow, nie liczac naprawde kilku. raz, gdy grali w przewadze, jeden z naszych sie urwal (Zetterberg?) ale byla dobra asekuracja i nic z tego nie wyszlo. Nabokov kilka razy tez musial sie nagimnastykowac.

inna sprawa, ze jakby Sharks mieli lepsze celowniki to by wygrali wyzej - chyba ze 3 razy nie trafiali do pustej lub prawie pustej bramki...

mam nadzieje, ze w trzecim meczu troche dluzej Wings beda w stanie kontrolowac gre - Sharks nie potrafia strzelic wiecej niz 2 bramki :) trzeba to wykrozystac.
 
 
     
pieniek

Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 66
Wysłany: 2007-05-01, 15:24   

Ogladalem cale spotkanie - z tym za poszedlem spac po pierwszej tercji i nagralem reszte. Poszedlem spac spokojnie bo grali swietnie- ciesneli ile wlezie - ladnie i szybko. Dzis rano wlaczam druga jeszcze wyrownana ale 3 to juz Sharks atakowali nas non stop. Gdyby nie Hasek i duuuuzo szczescia bylo by pewnie z 4-1. Mam nadzieje ze Homer wroci jutro bo Bert sie nie nadaje zupelnie do zaslaniania bramkarza , wrecz pipeprzy sprawe... I nie wiem co jest z Markovem dostal w stope z lyzwy , ale gral.
_________________

 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-05-01, 15:59   

no mi brakuje w grze Homera , no i Calder moim zdaniem zawodzi(nie gra już tak agresywnie i z polotem :P ) no a Bert jak Bert -łapie głupie kary i są potem tego skutki
moim zdaniem "chłopacy" powinni się zebrać w kupę i go trochę opieprzyć ,żeby grał agresywnie ale nie bezmyślnie
żeby zakończyć tą wypocinę :P pozytywnie wierze że nasi dokopią :sjs: w meczu nr 4 :)

(a propos- mozilla mi sama błędy ortograficzne wskazuje :P :) heheeheh Mozilla 2.0 rlz :lol: )
_________________

 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-03, 08:55   

yay udało się!! juz bylem tak wkurzony pod koniec drugiej tercji jak nasi sie starali i starali i nic z tego nie szlo a tamci jakies kontry robili i jeszcze hasek i jego zabawy za bramka... myslalem, ze zejde :)

kara McLarena tchnela we mnie nadzieje bo sobie pomyslalem, ze naladuja sie i wyjda na 3. tercje z sila i zaparciem, zeby wykorzystac ten power play. a tutaj komentator mowi, ze tylko 10 sekund bla bla bla i gooooooool :D i kto? i Homer!! wykrakali w shoutboxie :D jak on jest w stanie ten krazek tak trafic w locie to ja nie wiem naprawde... wiem, ze innym sie tez zdarza ale on to umie tak po prostu a nie, ze czasami :)

bramka holmstroma padla w okresie, w ktorym Wings 'obstrzelali' Sharks 20-1... to cos mowi. Tym razem momentum gry bylo bardziej wyrownane ale koncowka nalezala do Skrzydel. Sharks naprawde glownie jakimis kontrami grozili ale naprawde grozili. takie 3-na-1 sie stworzyly ze 2,3 razy ale jak Hasek juz byl w polu bramkowym to byl raczej pewny.

no o potem lazy Lang sie obudzil na chwile i nawet jakas bramke pyknal :D a ja juz widzialem krazek w bramce na 3:1... czlowiek malej wiary :)

ale jak juz doszlo do OT to jakbym musial kase stawiac obiektywnie to i tak bym na Wings postawil bo jakos tak bardziej przemawiali dzisiaj do mnie sila gry. Nie liczac asysty dla Cheechoo Thornton nie zagral jakos wspaniale - dziadek Chelli go kryl niezle :D Chelios dzisiaj gral 'na Cleary'ego' tudziez 'na Macka' z 26ers :D skacze na ludzi, wpada, jezdzi szybko, odbija sie od wszystkiego :D ale skutecznie i pewnie i wcale nie tak chaotycznie jak by sie moglo wydawac.

Schneider tyko dopelnil formalnosci bo bramka w tym PP pasc musiala. szkoda tylko, ze Homerowi znowu cos sie stalo. mam nadzieje, ze nic powaznego.

a teraz pora na sniadanko i szkole :)
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-05-03, 09:34   

Homer- powrót Króla- i nic więcej pisać tu nie trzeba :)

a propos widzę że Bert ani jednej kary nie za łapał dziś :) , no i Lang jakiegoś śpioszka pewnie wcisnął :P ;)
mam nadzieje że z Homerem wszystko OK i zagra w kolejnym meczu :)
_________________

 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-03, 11:28   

Bertuzzi nic nie zagral znowu.

Chyba ze 3 razy ołwerskejtnął krazek :) mlody obronca Vlasic robil z nim co chcial i to nawet w fizycznych walkach. nie wiem co sie dzieje ale ani on ani Calder (3:42 zagral cale :) ) nie wnosza nic pozytywnego. Mam nadzieje, ze za Caldera wejdzie Hudler w piatym meczu i bedzie gral z Filppula i Samuelssonem.

co do Bertuzzi'ego to naprawde - w ataku nic, w obronie nic nie popsul :) i duzy plus, ze kary nie zlapal. czuje jednak, ze zlapie taki jeden mecz, ze bedziemy cofac te slowa :) Chociaz w jego przypadku taki Langowy gol, nawet w takim momencie meczu, nie wystarczy - musi zagrac pelne 60 (lub wiecej minut).

a bramka Langa byla pewnie do wyjecia - Nabokov juz nie takie bronil - ale dwie rzeczy: 1. jak sie strzela te 50 razy to cos w koncu wpasc musi jakos. 2. Lang super stime'owal strzal akurat jak obronca zabral kij, zeby zablokowac linie podania - byl na czysto po prostu. a on przycelowac potrafi. tak jak na Kiperze.

tak w ogole to sie zastanawiam dlaczego Hasek nie zostaje nigdy gwiazda meczu jakas. w sumie takich akcji gdzie sie krzyczy great save to oni maja z reguly po rowno tylko Wings lubia duzo strzelac z roznych pozycji nawet jak nic z tego ma nie byc...
 
 
     
Bajus 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Wiek: 36
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 259
Skąd: Krakow
Wysłany: 2007-05-03, 13:03   

Pierwszy mecz tej rywalizacji, ktory udalo mi sie obejrzec i od razu takie emocje:)


palo napisał/a:
a tamci jakies kontry robili i jeszcze hasek i jego zabawy za bramka...


Schneider jak nie ma czystej sytuacji to laduje w bande i liczy na dobitke, gracze SJ w takich przypadkach robia to samo, tyle ze wbijaja lekko krazek liczac na wyjscie Haska, co udalo im sie kilka razy w dzisiejszym meczu. Trzeba mu przekazac, zeby zostawil dupe w bramce, bo sa inni od tego, nawet Chelios, ktory wczoraj walczyl z niesamowitym zacieciem. Tak w ogole do duzy plusik dla niego i Lidstroma, bo wylaczyli elegancko JJ z gry. Z formacji obronnych badz co badz, ale trzeba wyroznic tez tego Haska:) Pare razy ratowal nam skore w bardzo trudnych sytuacjach

Z napastnikow na pewno nalezy wyroznic pierwsza formacje, Dats, Zetta i Homer, bardzo aktywni, i co cieszy nie mieli az takich problemow z wypracowywaniem sobie sytuacji strzeleckich( co przypuszczam bylo problemem w poprzednich meczach z SJ), Cleary moze nie stworzyl duzo sytuacji, ale zawsze wprowadza duzo ozywienia, jak to czynil Calder tuz po przejsciu do nas.

Sam Calder zawodzi, ale nie sadze ze Hudler dostanie szanse, jeden 'maly' wystarczy, zwlaszcza, ze wczoraj tlukli sie po bandach bardziej niz w meczach z CGY
 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-05-03, 13:12   

ale tlukli sie i nasi i wcale nie ustepowali. co za sens trzymac Caldera, ktory gra 4 minuty w meczu i nic nie robi? niech bedzie Hudler i nic nie robi a jak juz wejdzie to moze i cos ustrzeli.

a co do Haska to ja mysle, ze oni mu to mowia ale on nie slucha :D przeciez to jest jego styl :P
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12