| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Zion
2007-10-03, 14:23
PO Runda 1: Detroit v Calgary
Autor Wiadomość
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-04-22, 13:48   

hehe - grafika niczego sobie, trzeba przyznac :)

Faktem jest, ze nasi Kipera troche strasza i kilka razy dalo sie uniknac kontakty (Cleary w 1. meczu, moze Maltby wczoraj) ale z drugiej strony sa to takie akcje, ze obrona Flames powinna do takich sytuacji nie dopuszczac i takze nie pchac Skrzydelek na swojego bramkarza.

McLennan musi siedziec tylko to niewiele chyba zmienia, jesli Kiper bedzie w formie i Playfair (w ogole fajne nazwisko w kontekscie, nie? :) ) nie bedzie musial go zmienic na jakiegos rookie.
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-04-22, 15:52   

RadeKas a kto robi w tym związku za Schire :) ???? przecież o tej lasce tez nie można zapomnieć :D
a propos- kiedy to ja ostatni raz oglądałem He-mana 8-) ehhhhhh :cry: :mrgreen:
"Na potege posepnego czerepu..."
_________________

 
 
     
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 32
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1717
Skąd: Lublin

Wysłany: 2007-04-22, 16:13   

Eeeeeee nie wiem, ale musi miec duze atuty :P 8-) ;) .
 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-22, 16:29   

Dzisiaj trzeba to skończyć nie ma bata, według mnie kluczem do zwycięstwa będzie nie łapanie głupich kar, w meczu 5 trzy kary złapaliśmy po gwizdku!!!! bezsens kopletny, w pewnym momencie stosunek kar wynosił 8:2 dla flames, tak grać nie można! A w meczu 4 dwie bramy straciliśmy grając 3 na 5, wiadomo że to sa emocje, no ale trzeba nad nimi panować. Trzeba grać bezpardonowo ale w miare czysto. Sankcje myśle, że najwyżej mogą dotknąć McLennana, więc i tak to jest bez znaczenia. Jesteśmy w lepszej sytuacji psychicznej to oni są przyparci do muru, oni grają pod presją bo u siebie, to im się będą kije trzęsły, my nie mamy nic do stracenia tylko wyjśc na lód i im dokopać tak jak wczoraj. GO WINGS GO!!!!
_________________
LET'S GO RED WINGS
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-04-22, 20:04   

GO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GO
Nie ma h... we wsi dziś wygramy :) -za niespujną wypoweidź przepraszam ale zrozumcie urodziny szwagra :P (obym wstał na mecz)
GO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GOGO WINGS GO
_________________

 
 
     
Bajus 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Wiek: 36
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 259
Skąd: Krakow
Wysłany: 2007-04-22, 20:42   

McLennan zawieszony na 5 spotkan(terefere, tylko jedna zagraja), Lebda out dzisiaj z powodu bolu glowy, Playfair zaplaci 25 tysiakow kary a sama organizacja 4 razy wiecej
 
 
     
pieniek

Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 66
Wysłany: 2007-04-23, 06:44   

No i mamy drugą rundę!!!!
_________________

 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-23, 06:46   

VENI VIDI VICI!!!!!!!!!!!!!!
_________________
LET'S GO RED WINGS
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 29
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2007-04-23, 06:52   

a te slowa wypowiedzial Mike Babcock w liscie do swojego przyjaciela pana Ilticha ;)
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 32
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4160
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2007-04-23, 06:55   

:o mamy drugą rundę :!: :!:
_________________

 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-04-23, 07:37   

jupi jupi jupi!!! :)

widze, ze panowie wszyscy spiacy i sie pisac wiecej nie chcialo :D co myslicie o tym meczu? jak odczucia? jak adrenalina?

ja troche w trzeciej tercji sie znudzilem jak zaczeli sie bronic i tylko rozwalac bez zadnych akcji ale w OT to juz inna bajka. jak juz gadalem z Bajusem - tez czulem, ze bramka dla Wings to kwestia czasu ale sie balem jakiejs glupiej straty czy kontry po zablokowanym strzale. na szczescie obrona spisala sie na medal - takze w PK, wiec tylko liczylem strzaly, ktore lapal Kiprusoff.

zostawial bardzo malo dobitek, naprawde lapal. ale juz ten strzal w slupek Cleary'ego pod koniec 3. tercji (i te kilka bramek wczesniej w serii) dawal nadzieje, ze ktos w koncu ten rog ustrzeli. No i udalo sie Mulowi :) potezny strzal. Ladnie nasz drugi gracz sciagnal obronce i zostawil pusta linie do strzalu.

Reszta moich przemyslen w raporcie jak ktos woli po polsku czytac :)

zobaczymy co z Homerem, ktory zostal zaciety przez Conroya (przypadek - tym razem nie wsiurzyli). oby sie wykurowal na 2. runde.

jeszcze jedna rzecz - Flames jacys tacy nie po swojemu dzisiaj byli. nie grali tak z przodu i zostawiali duzo wiecej miejsca. mysle, ze to ich zgubilo. dali Wings za duzo wolnego we wlasnej tercji a szczegolnie w srodku lodu i na niebieskiej, dzieki czemu dalo sie zalozyc bardziej konkretne ataki niz tylko wstrzeliwanie krazka.

Z drugiej strony walka pod bandami byla w wiekszosci skuteczna dla Wings. duza role odegraly tez wznowienia ale o tym to juz sie mowi od 2. meczu :) tylko u nas jakos o tym cicho bylo.

ok - ide spac teraz ja. milej szkoly wszystkim, ktorzy musza.
 
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-04-23, 07:55   

Ja szkołę mam już dawno za sobą i bardzo żałuję, że takich meczy nie mogę oglądać, bo spanie na biurku nie wchodzi w grę. Co innego na ławce szkolnej, tam można kimać do woli ;)

Poczułem wielką ulgę kiedy rano zobaczyłem na początku zdjęcie cieszących się chłopaków, a potem wynik. Mecz musiałbyć bardzo zacięty, choć po ilości oddanych strzałów widać, że :det: mieli dużą przewagę. No i kar mało jakoś, ale to zasługa wyniku. Pewnie gdyby :det: odskoczyło na 2 lub 3 bramki, to w końcówce byłaby jedna wielka bijatyka, a tak do końca walczyli o wynik. Brawo!!! Brawo!!! Brawo!!!

Teraz liczę na wygraną :dal: , leżą nam bardziej niż :sjs: .
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-04-23, 08:31   

ja jeszcze raz podziekuje Palo za ten raporcik dla spiochow :)
mecz pewnie byl ciekawy no ale przez ten pieprzony budzik nie ogladalem :( (lypa) no ale humor sie poprawil rano :) hehehehehe
brawo dla chlopakow , ale szkoda Homera oby wydobrzal :) (sory za taki styl pisowni ale siedze na macu :P :) )
_________________

 
 
     
Bajus 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Wiek: 36
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 259
Skąd: Krakow
Wysłany: 2007-04-23, 14:38   

To ja juz tak na spokojnie:pierwsze co trzeba przyznac, to to, ze zwyciestwo zarowno we wczorajszym meczu jak i w calej rywalizacji nam nalezalo sie bardziej. To juz nie byl ten sam zespol co przed laty, tylko grupa facetow z jajami (Cleary na czele), ktorzy walczyli twardo od poczatku do konca spotkania. Bilans strzalow 255:129 czyli prawie 2 razy wiecej nasi strzelali w kierunku Kippera niz Calgaryjczycy(brawo Leszek) w strone Haska

Co do ostatniego meczu, to obie druzyny zagraly bardzo uwaznie, widac bylo ze czuja presje, szczegolnie bali sie kar(sedzia tez pare razy gwizdnal za szybko), takich prawdziwych 'setek' pod bramka obie druzyny mialy proporcjonalnie do wyniku, jesli chodzi o nas, to strzalow bylo duzo, ale najczesciej strzelal zawodnik, ktory wjechal w tercje obronna CGY, albo ktory dostal krazek pod niebieska, albo Schneider, ktory strzelal jak tylko dostal krazek. Wszystkie te strzaly(oprocz amerykanskiego obroncy, ktory walil gdzie popadnie) byly kierowane w rekawice Kippera. Lang tylko wybral inne rozwiazanie i oplacalo sie. Tak w ogole to trzeba pochwalic punktujacych w tej akcji bo byla bardzo ladna. Co do pochwal to tak:Hasek-lepiej sie gra w OT gdy ma sie swiadomosc, ze z tylu stoi pewny bramkarz, (jak wspomnial palo jeden gupi strzal i koniec), Chelly i Quincey zagrali ladna pare, 'Profesor' spedzil duzo czasu na lodzie, a 'Mlody' nie bal sie odwaznych crossowych podan; Cleary-Franzen-duzo ich bylo widac, Big Bert tez moze mniej jezdzil, ale za to gral twardo i rozwaznie.

Nie wiem co z Homerem, bo nie moge znqalezc nigdzie info, miejmy nadzieje ze na Stars sie wykuruje:P bo nie ukrywam, ze cieszyl bym sie bardzo gdyby przyszlo nam grac z Gwiazdami, bo ich mozna objechac nawet w 5 meczach, z SJ byloby trudniej
 
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 29
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2007-04-23, 15:18   

To tak... ogromna radosc, gdy Franzen zdobyl gola... pzreczuwalismy z Zionem, ze ta bramka padnie na poczatku tej drugiej dogrywki. Tylko nam sie strzelec nie zgodzil... Zion nawet okienko trafil ;)

Odnosnie juz samego meczu - nasza gra w pzrewadze w stosunku do tego co bylo w JLA to dno ;) Schneider aktywny, ale co z tego jak niemal wszytskie [a przynajmniej te mocne] strzaly lecialy gdzies obok bramki... wlasciwie wszytskie takie zagrania spod niebieskiej konczyly.

Cleary znowu harowal, szarpal i niewiele zabraklo, a zostalby bohaterem - czego mu zyczylem. Bert zagral znowu dobre zawody, walczyl, przepychal sie i co wazne nie dawal sie zepchnac... jeden minus - beznadziejnie glupia kara na poczatku pierwszej drogrywki.

Hasek - kocham cie stary... Chelios - do Cheliego mam mieszane uczucia. Przeplata swietna gre z prostymi, bardzo powaznymi bledami, ktore mogly sie skonczyc bramka. Quincey bardzo dobrze sie zaprezentowal, jak na pierwszy mecz w playoff. Co ciekawe jego kumple z Gryfow ograli Manitobe 4:1 na wyjezdzie!!!
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12