| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Zion
2007-10-03, 13:23
PO Runda 1: Detroit v Calgary
Autor Wiadomość
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 32
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1729
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-04-17, 19:38   

Tez racja.

Pytanie. Gra dzisiaj Bertuzzi?
 
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 29
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2007-04-17, 20:57   

Tutaj prosze ja Ciebie masz jak na tacy: http://www.mlive.com/redw..._04.html#248412
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-04-18, 06:39   

wszystko jest w raporcie. nie napisalem tylko o tym, ze dobrze, ze Bertuzzi teraz sie zaczyna zgrywac niz jakby to mial byc Game 7. Na razie nei wnosi on nic ciekawego do gry i wydaje mi sie, ze lepiej zagralby w jego miejsce Hudler. No ale moze te dwa mecze w Calgary wystarcza, zeby choc troche nabral zgrania.

Mial ze dwa ladne zagrania - jedno podanie między nogami do tylu do Langa, lecz Czech sie nie odnalazl. Ogolnie ta linia, jeszcze z Franzenem, nie pograla zbyt dobrze.

Flames duzo silniej i mocnie atakowali z przodu, bardzo wysoko. Ladna analiza trapa byla po pierwszej tercji ale pokazali tez, jak ladnie Wings wychodzili z pulapek. Niestety pozniej juz im to tak nie wychodzilo i naprawde czesto tracili krazek w srodku lodu po probie podania gleboko z wlasnej tercji.

Plomienie tez mieli z atakami problemy ale nie tak duze jak w Detroit. Bramki zdobyli dwa razy po rushach i raz po zlym zagraniu Lidstroma. Dlaczego on tego nie przywalil tak jak robil to caly czas pozniej tylko probowal jakos leciutko. Ja wiem, ze wtedy wiece czasu schodzi no ale juz bez przesady. Chociaz ja rozumiem, ze kiedys cos moze nie wyjsc. Szkoda, ze dwie akurat bledne decyzje kapitana daly Flames akurat dwa gole. Widac jak wazna role spelnia Lidstrom w tej druzynie. Bez niego Iginla pogralby sporo wiecej.

Cleary wyrasta nam na enforcera wrecz :) hit na phaneufie bardzo fajny, z duza predkoscia. I faktycznie Dion nie wiedzial co sie dzieje jak juz Draper sie z bramki cieszyl. Dla Drapera tez slowa pochwaly za drive'y na siatke i jego wspaniale czytanie gry, dzieki ktoremu mial jeszcze ze dwie sytuacje.

Reasumujac, szkoda meczu - byl w zasiegu. Cieszy to, ze Wings w Calgary idzie lepiej niz Flames w Detroit. Dlatego mysle, ze w czwartek sa duze szanse na 3-1.

a teraz sie chyba zdrzemne godzinke przed zajeciami :D
 
 
     
pieniek

Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 66
Wysłany: 2007-04-18, 06:53   

Co jak co ale najbardziej w tym meczu wkurzył mnie leniwiec Lang- jakoś chyba szukał możliwości do położenia się na lodzie - ale co raz ktoś mu ją zabierał. Zgodze się z Palo, że lepiej byśmy wyszli z Hudlerem. Nie tego spodziewałem się po Bertuzzim. Jakoś tak bez przekonania i jakby się nieco oszczędzał.
Na koniec musze pochwalić Caldera - w ostatnich minutach gry jak zajechał Phanuff z lekkiego łokcia ;) - bardzo podobnie jak w ostanim meczu Phanuff na Datsuka. (mogłem popełnic błąd w jego nazwisku - ale co tam to Flamsiak :) )
_________________

 
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-04-18, 08:27   

Po Bertuzzim to raczej trzeba sie było spodziewać słabszych występów, po tak długiej absencji. No i jeszcze ta ostatnia przygoda z głową nie pomogła mu napewno dojść wpełni do formy. Widać to również po Zetterbergu, który nie jest jeszcze tak groźny jak przed kontuzją. Myslę jednak, że tych dwóch pokaże jeszcze na co ich stać w PO.

We wczorajszym meczu cała drużyna trochę sobie odpuściła. Bo tak się mówi: "nie lekceważymy nikogo, do każdego meczu podchodzimy w pełni skoncentrowani". Jednak kiedy ma się w pamięci dwa ostanie dość łatwe zwycięstwa, i stan rywalizacji 2:0 to rozluźnienie przychodzi samo gdzieś w podświadomości. Dlatego myślę, że kolejny mecz Skrzydła wygrają i będzie 3:1, a potem to juz innej możliwości nie widzę jak 4:1, trochę odpoczynku i analiza następnego przeciwnika.
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-04-18, 10:57   

@reporter - smiesznie jak mowisz 'wczorajszy mecz' :)

nie zgodze sie, ze odpuscili. Flames naprawde grali duzo lepiej, wyzej, agresywniej. Do tego tak naprawde bramki ich padly po dwoch niefartownych (blednych [?]) zagraniach Lidstroma. Po prostu im sie troche przyfarcilo - lepiej wykorzystali to, co mieli z gry. Gdyby Markov trafil kilka centymetrow w strone bramki raz a nie w slupek to moglby byc remis.

w strzalach po rowno, w akcjach podobnie. Byli troszke lepsi i to trzeba przyznac. To juz byli Ci Flames jakich znamy i nie lubimy bardziej :) aczkolwiek nie jest to co wtedy. I dobrze.

Z tym 3-1 i 4-1 tez sie zgodze ;)
 
 
     
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 32
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1729
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-04-18, 11:21   

Na LGW niezle gromy leca na sedziow. W zasadzie widzialem tylko 3 tercje, ale podobno niezle drukowanie szlo przez caly mecz.
 
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-04-18, 11:24   

palo napisał/a:
Cleary wyrasta nam na enforcera wrecz :) hit na phaneufie bardzo fajny, z duza predkoscia.

za tą akcje to bym mu dał oscara albo złotego globa :) , akcja wyśmienita- najpierw "skoczył" potem odebrał i podał ahhh pięken :)
co do samego meczu poweim tak, spodziewałem się porażki no ale myślałemm, że będzie po dogrywce
po płomieniach można było siespodziewać że będą chcieli pokazać :det: że też potafią grać no i może nie wychodziło im wyszytko(tak jak zresztą naszym) no ale dziś wystarczyło to na zwycięstwo, a wnioskując dalej :P po ich średniej grze spodziewam się że nasi dokopiom im we czwartek :D no i zakończą serie w domciu ;)
_________________

 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-18, 11:54   

Spokojnie nic się nie stało , ciężko mi to pisać ale ja się tej porażki spodziewałem, zawsze w kanadzie red wings gra się trudno, a flames , wkońcu mają najlepszy bilans u siebie. Jednak mimo wszystko myślę, że mecz numer 4 wygramy, będzie taka mobilizacja, i chęć zwycięstwa, że dopniemy swego,w dalszym ciagu stawiam na 4:1 dla nas. Co do meczu dzisiejszego, to na porażkę nie wątpliwie wpłynęły głupio łapane kary, no i chyba przy bramie Iginli Hasek mół się trochę lepiej zachować. Ogólnie na pewno nie byliśmy gorsi, nie łapać głupich kar, i troche poprawić skuteczność, i powinno być ok. Gra 44 była według mnie pomyłką, on jeszcze nie jest w dyspozycji na play - offs!
 
     
reporter 


Wiek: 40
Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 141
Wysłany: 2007-04-18, 12:09   

Dlaczego śmiesznie palo? Przecież mecz był 17 kwietnia 2007 r., a dziś mamy 18 kwietnia 2007 r. :) Chyba od tego braku snu jesteście wszyscy o jeden dzień do tyłu ;)
 
     
palo 
Lodz 26ers Player


Za Red Wings od sezonu: 1998
Wiek: 34
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2162
Skąd: Łódź, Polska
Wysłany: 2007-04-18, 13:21   

dla mnie smiesznie bo najpierw poszedlem spac o 0:00, wstalem o 4 i poszedlem spac znowu na godzine przed osma :D wiec dla mnie do bylo dzisiaj :)

no i wg naszej strefy czasowej to bylo dzisiaj.

@ red wings - nie wiem jak to do konca z tym 44. jak pisalem - chyba lepiej, zeby sie rozgrywal w taki meczu 'mniej waznym', czyli przy prowadzeniu 2:0 niz jakby to mial byc mecz 7. a kiedys go wystawic trzeba. chociaz nie wiem czy jak go znowu nie poobijaja to znowu nie bedzie pauzowal.
 
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 29
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2007-04-18, 14:35   

Ajc... wstalem punkt 3:55 i... uznalem, ze ide spac dalej. Moglem jednak wlaczyc meczyk, bo rano jak slalem sms z zapytaniem do Ziona, to opowiedzial, ze bylo fajne widowisko. Co gorsza w snie wyszlo mi, ze przegralismy ten mecz, tyle, ze 1:2.
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
pieniek

Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 66
Wysłany: 2007-04-19, 10:01   

http://www.youtube.com/watch?v=bgeDlYSxLmQ
to jakby ktoś nie widział tego bodika :)
_________________

 
 
     
red wing 
LET'S GO RED WINGS!

Ulubiony Zawodnik: Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1998-1999
Dołączył: 08 Kwi 2007
Posty: 788
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-19, 15:22   

No to dzisiaj zapowiada się kolejna noc z nhl, o 1 senators z penguins, a o 3.30 punkt kulminacyjny czyli RED WINGS, oby wygrali bez dogrywki bo na 8 mam zajęcia :( , na których znów pewnie będę wyglądał jak warzywo :/ mam nadzieje ze dzisiaj beda na SopCast 3 tercje.
_________________
LET'S GO RED WINGS
 
     
jedmans 
RED WINGS


Ulubiony Zawodnik: Yzerman :)
Wiek: 31
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 937
Skąd: Oława
Wysłany: 2007-04-19, 18:45   

red wing napisał/a:
oby wygrali bez dogrywki bo na 8 mam zajęcia :(


a ja mam już wakacje :) hehehehehehehe
_________________

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11