| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
NHL 2018/19
Autor Wiadomość
Tomasz 

Ulubiony Zawodnik: Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 06-07
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2036
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-04, 17:02   

Nieco ponad miesiąc rozgrywek za nami, a nikt nawet nie skomentował jednym zdaniem tego co się do tej pory wydarzyło. Skończyło się na zgadywaniu kolejności o które z ciekawości pytałem.

A szkoda. Z drugiej strony jeśli już przy tym jesteśmy. Rzucę okiem na to co sam zapowiadałem przed startem. Więc przypomnę.

Tak miało być na koniec sezonu:

Metropolitan: :pit: :was: :cbj: :phi: :njd: :nyr: :car: :nyi:

Atlantic: :tbl: :tor: :bos: :fla: :buf: :det: :mon: :ott:

Central: :nsh: :wpg: :stl: :dal: :min: :col: :chi:

Pacific: :lak: :vgk: :sjs: :ana: :cgy: :arz: :edm: :van:

A tak jest w tej chwili:

Metropolitan: :nyi: :pit: :cbj: :car: :was: :phi: :njd: :nyr:

Atlantic: :tbl: :tor: :bos: :mon: :buf: :ott: :det: :fla:

Central: :nsh: :min: :wpg: :col: :dal: :chi: :stl:

Pacific: :cgy: :van: :edm: :sjs: :arz: :vgk: :ana: :lak:

I kilka zdań odniesienia.

Metropolitan - Zaskakuje mocna postawa Wyspiarzy. Szczególnie między słupkami. Zobaczymy, jak długo będą w stanie utrzymać się w czołówce. Dobre pierwsze dwa tygodnie Huraganów, które jednak dość mocno przygasły. Mistrzowie grają w kratkę. Zawodzą z pewnością Lotnicy, ale to chyba głownie przez wieczne problemy zdrowotne. Czy to w bramce, czy na innych pozycjach. Nie najlepiej również Diabły, po których miałem prawo oczekiwać więcej. Kinkaid przeszedł z hot w cold, a Schneider dopiero wraca na salony i do jakiejkolwiek formy.

Atlantic - Tutaj chyba najmniej zaskoczenia w całej lidze. Zgadza się pierwsza trójka oraz kolejność. Później już jest ciekawiej. Zamiast Kotów z Florydy, jest Montreal, który skazywany na niebyt. Utarł już nosa nie jednej ekipie. I sporymi momentami wygląda na lodzie bardzo solidnie. Zaraz za plecami mają Szable, które wczoraj potwierdziły, że jeśli skupią się na swoich atutach. Są w stanie wykończyć chyba każdego. Senatorzy podobnie jak Skrzydła w całościowym obrazku nie zachwycają. Ale póki co są przed ekipą z Detroit i to zasłużenie. Pantery zamykają stawkę, ale to w moim odczuciu tylko tymczasowe (tylko punkt straty do Skrzydeł). Także, ze względu na pokręcony ligowy terminarz. Rozegrali dopiero 11 meczy (identycznie jak NJD), gdzie takie: TOR, BUF, czy DET już po 14.

Central - Drapieżcy dzielą i rządzą, co dziwne nie jest. Ekipa z Winnipeg z lekką zadyszką, ale są w bezpośrednim kontakcie z Wild. Która z kolei radziła sobie coraz lepiej. Biorąc pod uwagę ostatnie dwa tygodnie. Solidny poziom trzymają Lawiny, które wydają się być bardziej kompletną "działającą" układanką, niż Gwiazdy z Teksasu. Ci to dopiero nie mogą złapać rytmu. Powrót Crawforda do bramki Chicago dał więcej jakości, ale to nadal tylko .500 team. Zawodzą kompletnie Nutki, i to chyba nie tylko mnie. A najsłabszym ogniwem wydaje się Allen. I jestem ciekaw, czy komuś w kierownictwie wreszcie puszczą nerwy.

Pacific - Nie wiem dlaczego sądziłem, że akurat w tym sezonie ekipa Królów będzie w stanie przełamać 2-3 letnią niemoc strzelecką. Przecież nie chodziło tylko o powrót do ligi Kowalczuka (przyzwoity: 4G +11A, klubowy lider). Zdecydowanie najgorszy bilans w lidze, a nie mam na myśli tylko punktów w tabeli. W dodatku Quick ponownie został zmuszony, aby opuścić sporą część sezonu. Następni w kolejności, czyli Vegas (6. miejsce) oraz San Jose (4. miejsce), także nie zachwycają. Pierwszych znowu na swoich barkach musi ciągnąć Fleury, a drugim wymiana ściągająca Karlssona, póki co nie dodała większego animuszu. Rekiny strasznie się męczą. Takie mam wrażenie, gdy na nich zerknę. Słabo to wygląda u Kaczek. I zmarnowali już kilka solidnych wsparć jakie otrzymali od Gibsona, który mimo wszystko zachowuje formę. Bardzo cieczy mnie to co udało się ulepić na pustyni. Mam na myśli Arizonę. Oczywiście w tej chwili punktów nie wystarcza, aby załapać się na dziką kartę. Co nie zmienia faktu, że 5 zwycięstw z rządu tej młodej ekipy zwyczajnie imponuje (bilans: 7-3-0 w ostatnich 10 meczach). A trzeba pamiętać, że swoje kontuzje nadal rehabilitują Chychrun, czy Dvorak. Na koniec dwa zdania na temat "Kanadyjskiego tercetu", który przewodzi tej dywizji. Prowadzą Płomienie, przed Orkami, a całość domykają Nafciarze. A mi szczególnie podoba się przemiana jaką zdołał osiągnąć Travis Green w Vancouver. Jak dla mnie. Jeden z wczesnych kandydatów do "Jack Adams Award". W Edmonton także zaczyna to jakoś się układać, choć w każdej chwili może się wszystko posypać. Tak jak w poprzednich sezonach. Calgary jako lider mnie nie przekonują, choć skład mają wciąż niedoceniany, a proszę.

Ktoś inny podzieli się swoją opinią?
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 785
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2018-11-08, 07:38   

Cóż, wywołałeś Tomasz do tablicy więc się wypowiem. Wprawdzie z podsumowaniami chciałem poczekać do pierwszej ćwiartki sezonu, ale jakieś wnioski można już wysnuć:

Metro:
:nyi: zaskoczyło chyba nawet samych siebie :) Wyglądają tak jakby chcieli pokazać że bez byłego kapitana też potrafią grać. Na razie im to wychodzi, ale zobaczymy jak długo. :pit: i :was: grają swoje. Obie drużyny celują z najwyższą formą w inną cześć sezonu. :car: zbudowała ciekawą ekipę, sporo młodych talentów, kilku ciekawych weteranów i dziura na bramce. Podobnie :phi: zastanawiam się czy mają tak kiepskich bramkarzy, czy to ich styl gry determinuje dużą ilość straconych bramek. :njd: chyba zawiodło swoje własne oczekiwania, ale tak to jest z drużynami z jednym koniem pociągowym. Nawet jeśli Hall będzie dobrze grał to jeszcze reszta wyrobników musi mieć sezon życia, a raczej już go mięli w zeszłym sezonie. :nyr: powoli ciułają punkty i byle mięli ich kilka więcej niż my :cbj: walczy o przetrwanie, bez PO się pewnie rozlecą

Atlantic:
tutaj nie ma co komentować, pierwsza trójka była znana od dawna. Jedyna co się może rzucić w oczy to pewnie :bos: za jakiś czas zacznie odstawać nieco od prowadzącej dwójki. Raczej nikt go nie dogoni, bo :fla: gra we własną grę, nazywa się "wyścig z czasem" a polega na tym że odpuszczamy początek sezonu, a później próbujemy dogonić PO. :buf: pokazało że przebudowa mimo turbulencji może się udać. Są w podobnym miejscu co :edm: ale z dużo większym potencjałem do wzrostu. :mon: i :ott: pozytywnie zaskakują. Pewnie dopadnie jednych i drugich jakaś większa zadyszka w trakcie sezonu, ale powinni się ładnie uplasować w okolicach 20 miejsca.

Zachód podsumuję innego dnia bo czas wziąć się do roboty :P

P.S.
Dodam tylko że jeśli z dna tabeli odejmiemy maruderów zdolnych do walki o PO a nawet więcej czyli :lak: :vgk: :fla: to jesteśmy zdecydowanie najsłabsi :)
 
     
bukaj22 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Za Red Wings od sezonu: 1997-98
Wiek: 34
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 1958
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-11-08, 20:06   

Warto też nadmienić, że pracę w Chicago stracił Joel Wąsacz Quenneville, który pracował w tym zespole przez 11 lat i zdobył z nim trzy Puchary Stanleya. Ciekawe gdzie teraz wyląduje.

Co do postaw poszczególnych ekip w tym sezonie, to bardzo zaskakują Islanders, ale to tylko potwierdza jak dobrym trenerem jest Trotz. Jednak trzeba przyznać, że wyspiarze wcale nie mają tak słabego zespołu jak się niektórym ludziom wydaje. Mają Barzala, który gra naprawdę znakomicie. Poza tym Bailey, Lee i Eberle robią kawał dobrej roboty. Bardzo podoba mi się bottom lines Wyspiarzy z Cizikasem Clutterbackiem, Laadem czy Komarovem. Osobiście chciałbym kiedyś u nas zobaczyć tego typu graczy w trzeciej i czwartej linii. Są to szybcy, agresywni gracze, i mają odpowiednie umiejętności zarówno w defensywie jak i ofensywie.

Pewnego rodzaju niewiadomą jest obsada bramki, ale jak dotąd Greiss do spółki z Lehnerem dają radę.

Rozczarowaniem jest dla mnie Carolina, która ma całkiem niezły skład, ale brak klasowego bramkarza dokucza im bardzo.

Słabo zaczęły ten sezon Diabły, jednak myślę, że jak Schneider się rozkręci w bramce, to pójdą jak burza, bo w ofensywie mają naprawdę duże możliwości i to kwestia czasu aż zaczną grać na miarę oczekiwań.


Jeśli chodzi o Zachód, to największym rozczarowaniem jak dla mnie są Nutki. Naprawdę kiepsko zaczęli ten sezon a przecież wzmocnili się ROREM czy Bozakiem. Do składu po dwóch latach nieobecności z powodu kontuzji wraca Fabbri i wydaje się, ze muszą w końcu zacząć grać na wysokim poziomie. Z drugiej jednak strony Allen w bramce gra naprawdę przeciętnie tak samo jak i obrońcy, którzy często wyłączają myślenie.

Myślę, że stołek Mike"a Yeo jest już gorący i kwestią czasu jest kiedy straci posadę.


Osobiście jestem też rozczarowany postawą Dallas Stars, którzy o ile bardzo dobrze grają u siebie, to jednak na wyjazdach spisują się kiepsko. Rozumiem, że nie gra Radulov z powodu kontuzji, ale ten zespół ma naprawdę świetnych graczy a jednak coś tam zgrzyta. Jeśli Sequin się nie obudzi i nie da sygnału do lepszej gry całej ekipie na lodowiskach rywali, to Dallas będzie ciężko załapać się do PO.


Natomiast to co mi wpadło w oko na Zachodzie, to fenomenalny start Preds, którzy wyglądają w tym momencie bardzo konkretnie i jestem ciekaw czy wreszcie sięgną po Stana, bo mają naprawdę kompletny zespół.


Z perspektywy kibica Skrzydeł patrzę z zazdrością na Canucks. Ten zespół rośnie w siłę z każdym rokiem i mając fenomenalnego Petterssona oraz Boesera, Virtanena, Goldobina czy Horvata mogą naprawdę patrzeć w przyszłość z optymizmem. Niby z nimi wygraliśmy, ale generalnie przyjemnie patrzyło się na graczy z konkretnymi umiejętnościami po stronie ekipy Canucks.
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 785
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2018-11-15, 08:12   

No to słów kilka o zachodzie

Central:
chyba zdecydowanie najsilniejsza dywizja w całej NHL. Dwie drużyny zbudowane do walki o najwyższe trofeum czyli :nsh: i :wpg: Obie drużyny pokazały w zeszłym sezonie że idą all-in. W tym sezonie Jets zaczęli nieco wolniej, ale jakby równali formę, zwłaszcza między słupkami Connor Hellebuyck zaczął różnie, a jest lepiej. PP na poziomie 34% też imponuje.

Zaskoczyła mnie pozytywnie w tym sezonie :min: bo myślałem ze podobnie jak :chi: są już po drugiej stronie. Tymczasem to :stl: ma problem wygrzebać się z dna dywizji i podobnie jak w zeszłym sezonie będą ofiarami przeładowania Central.

Pozostałe dwie drużyny będą ostro walczyć z Wild o 3 miejsce i dziką kartę. :col: ma fajną pierwszą linię ataku i niewiele więcej. Na awans do PO to może wystarczyć ale świata nie zwojują. Natomiast :dal: doszło chyba do swojej ściany, którą jest walka o PO. Tej drużynie cały czas czegoś brakuje.

Pacific:
tutaj to są dopiero jaja jak berety. Dywizja wywrócona do góry nogami. :van: w czubie, :lak: na samym dnie. Oczywiście Orki polecą nieco w dół, bo jak to któryś z zagranicznych dziennikarzy napisał: "zbliża się północ dla wszystkich kopciuszków" i czas się zwijać z balu. Ciekawe czy starczy im paliwa żeby się pobić o WC. Kings to osobny przypadek. Zostali w bladej pupie bez bramkarzy + najgorszy atak w lidze. Ciekawe czy pójdą w transfer po G czy odpuszczają ten sezon.
No i chyba największe rozczarowanie początku sezonu czyli :vgk: poza Marchessault i Karlssonem nikt nie zachował formy z zeszłego sezonu. No i to co mówili wszyscy MAF nie utrzyma takich procentów w tym sezonie.
:cgy: skrzętnie korzysta ze słabości rywali i bez większej formy okupuje 3 miejsce. :edm: się obudzili po słabym starcie. Tam wszystko zależy od tego czy pozostałe formacje dają z siebie 120%. Jeśli tylko któraś się zatnie to drużyna leży (chyba że McDavid ją akurat pociągnie na plecach). Nie jest to konstrukcja która pozwala walczyć o coś więcej niż PO.
:ana: grają bardzo w kratkę i jeśli nie znajdą swojej formy to pociąg może odjechać.
:arz: na gra tak jak pod koniec zeszłego sezonu. raczej PO z tego nie będzie ale idą do przodu.
No i :sjs: po letnich zakupach z miejsca urośli do roli faworyta. Tylko drużyna na razie się dociera. Wprawdzie wdrapali się na pierwsze miejsce w dywizji, ale to bardziej słabość reszty niż moc rekinów. Brakuje mi tego co pokazało :tor: czyli ostra rywalizacja dwóch samców alfa :P
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 785
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2018-12-21, 09:22   

I jak zwykle hokej zrobił sobie jaja z naszych przewidywań :) Metro i Central miały być mega wyrównane i bój do końca, a wygląda na to że to tam pojawił się pierwszy podział na PO i tankowanie. Kilka drużyn naprawdę ostro zawodzi, a w zasadzie to chyba trzeba powiedzieć że kilku bramkarzy ostro zawodzi.

W zasadzie to na tym etapie chyba już można podzielić ligę na TOP 21 i dziesiątkę walczącą o draft. My na razie jesteśmy dość wysoko ale trzeba wziąć pod uwagę że za nami kilka drużyn ma mniej meczy, a :phi: ze swoim młodym talentem na bramce złapali wiatr w żagle. Swoją drogą pojawiły się żarty w PHI bo podczas naszego meczu kontuzji doznał Howard (na treningu) i musieliśmy powołać tzw awaryjnego bramkarza :) mi najbardziej podobał się dowcip że w Phi chyba coś jest w wodzie co szkodzi bramkarzom :P
 
     
Roggi 


Ulubiony Zawodnik: Paweł Dacjuk
Za Red Wings od sezonu: 2001
Wiek: 37
Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 1399
Skąd: płn-wsch skrzydło...
Wysłany: 2018-12-21, 19:40   

Patrząc na przebudowę co niektórych organizacji zaczyna mnie przerażać kombinacja:

1) dobrego skautingu
2) utalentowanych roczników
3) szczęścia
4) farta na UFA

żeby przebudować się z takim powodzeniem jak Toronto. Na dobrą sprawę pozyskanie takich centrów jakich im się udało to pewnie prawdopodobieństwo poniżej 1%.
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 33
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 785
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2018-12-21, 23:04   

A mnie bardziej przeraża ile w tej lidze zależy od posiadania dobrego bramkarza i jego dobrej formy. W tym sezonie kilka drużyn poszło na dno przez fatalną dyspozycję swoich G. Calgary się udało że ich backup gra lepiej niż przyzwoicie, ale czy utrzyma formę? Tak naprawdę wahaniom formy mogą się oprzeć kompletne drużyny - np. w tym sezonie :wpg: Connor Hellebuyck ma słabszy sezon, ale drużyna wygrywa, często na styk wynikiem 5-4 ale wygrywa.
 
     
Tomasz 

Ulubiony Zawodnik: Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 06-07
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2036
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-12-25, 15:45   

Trwa obligatoryjna przerwa w rozgrywkach. To idealny moment, aby się na chwilę zatrzymać.

Piotr, nie ma się co dziwić. Taki jest hokej na tym poziomie. Bramkarz to kluczowa pozycja, także w PO, gdzie nie ma miejsca na błędy. Ale żeby było się na czym oprzeć. Poniżej wrócę do obranej przez siebie formuły.

Tak miało być na koniec sezonu:

Metropolitan: :pit: :was: :cbj: :phi: :njd: :nyr: :car: :nyi:

Atlantic: :tbl: :tor: :bos: :fla: :buf: :det: :mon: :ott:

Central: :nsh: :wpg: :stl: :dal: :min: :col: :chi:

Pacific: :lak: :vgk: :sjs: :ana: :cgy: :arz: :edm: :van:

A tak jest w tej chwili:

Metropolitan: :was: :cbj: :pit: :nyi: :nyr: :car: :phi: :njd:

Atlantic: :tbl: :tor: :buf: :bos: :mon: :fla: :det: :ott:

Central: :wpg: :nsh: :col: :dal: :min: :stl: :chi:

Pacific: :cgy: :sjs: :vgk: :ana: :edm: :van: :arz: :lak:

Podsumowując.

Metropolitan - Gdy ostatnio robiłem zestawienie. Prowadzili Wyspiarze, a teraz są pod kreską. Króluje Waszyngton, więc sytuacja jakby wraca do normy. Tuż za nimi umacniają się Kurtki oraz Nieloty, które uporały się z problemami na dobre. Obecnie to jedna z najgorętszych ekip. Dalej w tabeli druga ekipa z Nowego Jorku, czyli Strażnicy, którzy mimo słabiutkiego bilansu wskoczyli przed Huragany. Ci z kolei nie mogą załapać rytmu z początku sezonu i w tej chwili są tylko .500 team. Za nimi lekko przebudzeni Lotnicy, ale to tylko dzięki stawaniu na głowie Harta (2.36, .904, 178 minut, wszystkie 3 mecze jako starter). Chłopak popełnia błędy, ale jego talent jest widoczny. Na ostatnim miejscu Diabły, które kompletnie nie mogą liczyć na Schneidera (plotki o jego przeprowadzce przed TD, już nabierają na sile). Notabene ponownie leczącego uraz (abdominal strain). W związku z tym, aby Kinkaid miał choć odrobinę oddechu. Próbowano ostatnio z własnym talentem w postaci Blackwooda (2.24, .930, 108 minut, 1 z 3 meczy jako starter). Ale trudno oczekiwać, że którykolwiek z nich wyprowadzi ich z dna.

Atlantic - Gołym okiem widać pochód w górę Szabel. Czołówka, czyli najsilniejsze w całej lidze Błyskawice oraz goniące ich Liście. Bez zmian. Niedźwiadki mimo lepszego bilansu ostatnich 10 spotkań, niż wspomniane wyżej Szable nadal muszą zadowolić się dziką kartą. Jednak coraz wyraźniej widać, że właśnie te 4 ekipy mogą być coraz pewniejsze awansu. Na kolejnym miejscu Habs, którzy własnie przypomnieli sobie jak się wygrywa. Dzięki temu spokojnie okupują ostatnią dziką kartę i pokazują wyższość swojej dywizji na wschodzie. Następny akcent to widoczne przebudzenie Panter. Kilka ważnych zwycięstw w grudniu z ekipami wyżej notowanymi w tabeli dywizji. Na 7. miejscu :det: , które sukcesywnie pikuje w dół. A o przyczynach nie warto już pisać. Drużyna z Ottawy na swoim miejscu. Dwie ostatnie porażki w stylu jaki nie napawa optymizmem. A to z kolei nienajlepsza wiadomość dla :det: .

Central - Ekipa z Winnipeg przebiła w ostatnich dwóch tygodniach nawet Drapieżców. Wyrabiając sobie nawet solidną przewagę nad resztą goniących. Top-3 w lidze zobowiązuje. I to także dzięki świetnej postawie klubowej dwójki między słupkami. Facet dwa razy pokonał nieobliczalne Chicago, a przeciwko Orkom błyszczał. Drapieżcy nie mają się czego obawiać. Grają w kratkę, ale to jeszcze długo wystarczy na czołówkę dywizji. Tym bardziej, że Lawiny, choć mają najbardziej produktywną pierwszą linię w lidze. Także nie mogą złapać optymalnego rozpędu. Kolejnym klubem z problemami są Gwiazdy. Tutaj to już kompletna huśtawka. Potrafią wygrać z Płomieniami, pokonać w dogrywce Dzikich, a oddać punkty takim drużynom, którym nie powinni. Minnesota w wyraźnym regresie. Z taką formą nie powąchają nawet PO. Nutki są w pełni zależne od Allena. Któremu pierwsze czyste konto w sezonie udało się zdobyć przeciwko WPG. Niestety w kolejnych 7 występach, tylko w 3 zagrał bardzo dobrze. Łącząc to z problemami zdrowotnymi Johnsona. I w St. Louis miało miejsce oswajanie młodzieży. Mowa Binningtonie (3.16, .833, 38 minut), który dopiero liznął NHL. Podobnie jak niecałe 3 lata wcześniej. Debiutując. Tyle samo punktów posiada tak rozczarowująca wszystkich twardogłowych ekipa z Chicago. Ale rozegrali aż o 5 meczy więcej, więc można śmiało napisać, że zasłużenie są dead last. A dalsze problemy klubowej jedynki sprawiły, że i tutaj sięgnięto wreszcie po młodsze pokolenie. Delia (1.00, .972, 60 minut, starter) przed przerwą Świąteczną zdążył wystąpić tylko raz.

Pacyfic - Orki oraz Nafciarze to dwie ekipy, które wypadły daleko poza pierwszą trójkę w dywizji. Zamieniając się do tego miejscami. McDavid z kumplami jeszcze trzyma w ręku ostatnią dziką kartę za zachodzie. Ale już podopieczni Travisa Greene'a, są pod kreską i gdy pozostali chętni rozegrają te wirtualnie zaległe mecze. Pewnie obsuną się jeszcze niżej. Płomienie trzymają lejce i ten rewelacyjny Rittich (2.29, .923, 1047 minut, 17 z 20 meczy jako starter), razem z Gaudreau, Tkachukiem, Monahanem, czy Giordano metodycznie nie pozwalają się zrzucić ze stołka. Później mamy Rekiny, Rycerzy oraz Kaczki, i jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie zawirowania oraz formę poszczególnych graczy. Kolejność będzie chyba sprawiedliwa. Przedostania ekipa to Kojoty, które na własnym lodzie nie potrafią się odnaleźć. Mnóstwo talentu, który tylko czeka, aby eksplodować. I kolejny przykład organizacji z nadziejami w bramce. Tym razem chodzi o Hilla (2.20, .918, 518 minut, 8 z 10 meczy jako starter). Niestety to cały czas za mało. Potrzeba więcej wsparcia na przedpolu. Na koniec dwa słowa o statystycznym koszmarze z Miasta Aniołów. Te dwa słowa to: Ilja Kowalczuk, który w swoim powrocie w minioną sobotę pogrążył Rekiny w dogrywce (łącznie 2G).
 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 35
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1183
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2019-01-05, 13:32   

Taka "ciekawostka".

:phi: maja narazie rozegrane 40 spotkan. W tych 40 spotkaniach w bramce Lotnikow stalo 6 (slownie: SZEŚCIU) bramkarzy :facepalm: (Elliott, Hart, Neuvirth, Lyon, Stolarz, Pickard). A wczoraj z waivers podebrali Mike'a McKenne. Czyli moze byc siodmy :troll:
To co sie wyprawia w bramce Flyers to czysta parodia.

A propo McKenny. Wiadomo, ze to bramkarz z AHL, przesledzilem sobie jednak jego kariere i wspolczuje facetowi. Od sezonu 16/17 do dzis byl zawodnikiem... 9 klubow!

16/17
Florida (NHL) - 0GP (byl backupem)
Syracuse (AHL) - 14GP
Springfield (AHL) - 26GP
17/18
Dallas (NHL) - 2GP
Texas (AHL) - 32GP
18/19
Ottawa (NHL) - 10GP
Belleville (AHL) - 6GP
Vancouver (NHL - 0GP
Philadelphia (NHL) - aktualnie

Wg mnie troche to patologia. Dziwie sie, ze nie jest to w zaden sposob normowane bo tak to mozna danego zawodnika przerzucac z kąta w kąt po NHL i AHL bez jakichkolwiek ograniczen.
 
     
Tomasz 

Ulubiony Zawodnik: Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 06-07
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2036
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-02-10, 17:00   

Noodles napisał/a:
Wg mnie troche to patologia. Dziwie sie, ze nie jest to w zaden sposob normowane bo tak to mozna danego zawodnika przerzucac z kąta w kąt po NHL i AHL bez jakichkolwiek ograniczen.


Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Trudno odmawiać organizacjom szukania sposobu na wypełnienie luki. Przecież masz choćby listę odrzutków. Z której został chwilę wcześniej podebrany. Jakich dodatkowych ograniczeń oczekujesz? Do tego taka właśnie jest droga graczy, którzy balansują na granicy obu lig. A trzeba przyznać, że McKenna miał tutaj sporo "szczęścia".

Widzę, że nie tylko tutaj zapomina się, iż :phi: to nie tylko Carter Hart, gdy chodzi o utalentowanych bramkarzy. Lyon, czy Stolarz to nadal solidne opcje. Pokazali już, że potrafią świetnie się odbudować po słabszym okresie. Niestety brak im stabilizacji oraz zdrowia na poziomie NHL, aby znaczyć coś więcej.

A tak zupełnie prywatnie to nie zdziwię się, gdy Lotnicy będą "in the hunt" po usługi Bobrowskiego. Jeśli nie przed TD to z pewnością w przerwie letniej. A takim tandemem, jak: Bobrowski/Hart mogą kompletnie przebudować swoje dotychczasowe bolączki.
 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 35
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1183
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2019-02-19, 11:24   

Kucherov 60GP, 29G 70A, 99pkt

Szosty sezon w NHL, w punktach odpowiednio
18 (52 mecze)
65 (82)
66 (77)
85 (74)
100 (80)
99 (60) -obecny sezon

25 lat i prime time dopiero przed nim. Oczywiscie gra w swietnym zespole tyle, ze Kucherov nie jest "produktem" jakiegos centra.

Gosc draftowany pod koniec drugiej rundy (#58) :facepalm:

Zywy dowod na to, ze czasami manadzerowie i skouci w NHL to idioci.
 
     
staszek 
staszek


Ulubiony Zawodnik: Paweł Dacjuk, Niklas Kronwall, D. Helm
Za Red Wings od sezonu: 2005/2006
Wiek: 27
Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 513
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-19, 13:47   

To Tampa zabezpieczyła President Trophy. W momencie gdy tylko jeden inny zespół matematycznie zapewnił sobie wejście do PO! (CGY)
Oczywiście, nic to nie znaczy jeśli chodzi o Stana.
Jednak ich dominacja jest niesamowita. Mają szansę pobić rekord wygranych w historii ligi.
Są na 1 miejscu w PK, PP, strzelonych bramkach.
W każdej formacji mają kandydatów do wygrania nagrody dla najlepszego gracza.

Do tego działa magia Florydy, ich podatku dochodowego i zawodnicy podpisują wyraźnie sympatyczniejsze kontrakty.

Jestem bardzo ciekaw ich sytuacji po sezonie i następnym. A w tych PO na pewno będę im kibicował (jakoś od czasów Martiego St. Louis im kibicowałem)
 
 
     
Tomasz 

Ulubiony Zawodnik: Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 06-07
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2036
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-04-06, 12:28   

Znamy już wszystkie 16 ekip, które zakwalifikowały się do fazy posezonowej. Szczególnie w :mon: będą musieli to przełknąć z ciężkim sercem. ;)

A więc mamy 5 drużyn z Metropolitan: :was: :nyi: :pit: :car: :cbj: . I tylko 3 z Atlantic: :tbl: :bos: :tor: . Czyli układ sił którego można się było spodziewać. Z kolei za Zachodzie jest podobnie. 5 ekip z Central: :nsh: :wpg: :stl: :dal: :col: . Plus tylko 3 organizacje z Pacific: :cgy: :sjs: :vgk: . Co także niespodzianką nie jest. Jutro będą znane wszystkie konkretne pary w pierwszej rundzie. Będzie trzeba także podsumować jakoś te przedsezonowe prognozy, które sam zapoczątkowałem.

staszek napisał/a:
To Tampa zabezpieczyła President Trophy. W momencie gdy tylko jeden inny zespół matematycznie zapewnił sobie wejście do PO! (CGY)


To nadal wydaje się imponujące. Dobitny przykład tego, jak można połączyć hokejowe IQ z różnych frontów ze filozofią, której trzyma się cała szatnia. Polecam zerknąć tutaj, aby nie mieć wątpliwości. ;)

staszek napisał/a:
Jednak ich dominacja jest niesamowita. Mają szansę pobić rekord wygranych w historii ligi.


Jedyne co się zmieniło od Twojego wpisu to fakt, że dziś mają tylko szansę, aby wyrównać rekord :det: z sezonu 1995-96 (62 wygrane!). I z chęcią poświęcę popołudnie, aby się temu przyglądać.

staszek napisał/a:
W każdej formacji mają kandydatów do wygrania nagrody dla najlepszego gracza.


Właśnie. Obok tego nie sposób przejść obojętnie. I dlatego polecam kolejny tekst: Duhatschek Notebook: How the second half of the season has affected the NHL awards race

staszek napisał/a:
A w tych PO na pewno będę im kibicował (jakoś od czasów Martiego St. Louis im kibicowałem)


Tegoroczna :tbl: wygląda jak pierwowzór mistrza. To pewne.
 
     
Roggi 


Ulubiony Zawodnik: Paweł Dacjuk
Za Red Wings od sezonu: 2001
Wiek: 37
Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 1399
Skąd: płn-wsch skrzydło...
Wysłany: 2019-04-06, 22:01   

Mam dość tego formatu play off!
Oddajcie nam stary. Ile można oglądać te same pary? :facepalm:
 
     
Tomasz 

Ulubiony Zawodnik: Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 06-07
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2036
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-04-07, 16:25   

Roggi napisał/a:
Mam dość tego formatu play off!
Oddajcie nam stary. Ile można oglądać te same pary? :facepalm:


Piękny polityczny manifest. ;)

Ale zgadzam się. Mi ten "nowy" także nie pasuje. Niestety trzeba się będzie z nim męczyć przez kolejny sezon co zostało parafowane kilka dni temu:




Nim rozpocznie się pierwsza runda. Prosiłbym wszystkich, którzy typowali przed startem sezonu, aby uczciwie posumowali swoje typy.

A więc podsumowując. Proponowałem coś takiego:

Metropolitan: :pit: :was: :cbj: :phi: :njd: :nyr: :car: :nyi:

Przyznam, że nie doceniłem potencjału oraz sportowej złości Huraganów. Którzy przeskoczyli trzy ekipy z tej drabinki. Prywatnie ciesze się, że prawdopodobnie to Mrazek będzie starterem w serii przeciwko aktualnym mistrzom. W tym sezonie udowodnił, że w Detroit zbyt wcześnie się nim pożegnano.

Nie mniej jeszcze większym wyczynem popisali się Wyspiarze. Ekipa na którą chyba nikt nie stawiał. Nie dość, że zajęła 2 miejsce w swojej dywizji. Po drodze utarła nosa wielu wyżej notowanym rywalom i będzie mieć przewagę własnego lodu w zestawieniu z Nielotami.

Atlantic: :tbl: :tor: :bos: :fla: :buf: :det: :mon: :ott:

Niedoceniany przeze mnie Montreal pokazał, że zabrakło im najmniej z wszystkich ekip, które nie awansowały do fazy PO. W czołówce lekkie przetasowanie i kolejny prawdziwy test dla Liści. Dostali się w łapy odwiecznego rywala. Może Dominik napisze dwa zdania na temat tej serii. ;)

Dla Panter, czy Szabli ten sezon nie był łaskawy. Obie ekipy miały swoje szanse, aby zakończyć sezon regularny na lepszych pozycjach. W lecie szykują się kolejne zmiany, na których mogą skorzystać dywizyjni rywale (sytuacja z Luongo, Skinner w Detroit? ;) ). Senatorzy w miarę postępującego sezonu wyprzedali się chyba ze wszystkiego co miało jakąś sportową wartość. I teraz zaczną kolejny etap. Bez widoków na świetlaną przyszłość. :P

Central: :nsh: :wpg: :stl: :dal: :min: :col: :chi:

Dywizja w której miałem najwięcej trafień. Jako piątej ekipy w kolejności zabrakło mi Lawin, którzy w pełni zasłużyli na awans. Rantanen to była rewelacja przez długie tygodnie. A MacKinnon to typ gracza, którego się chyba nie doczekam jako kibic Skrzydeł. ;)

Dzicy spadli na ostatnie miejsce i słusznie. Kompletny zjazd formy w końcówce sezonu i za to musiała ich spotkać kara. Jastrzębie mogą wrócić do gry jeśli sprytnie się przemodelują w lecie. W dalszej części sezonu pokazali, że mimo starzejącego się core. Nie warto ich skreślać.

Pacific: :lak: :vgk: :sjs: :ana: :cgy: :arz: :edm: :van:

Nie da się ukryć. Z Królami miałem największą wpadkę. Ogromnie przeszacowałem ich siły i potencjał. W dalszej części Rekiny zamieniły się miejscami ze Złotem z Vegas. Kosmetyka. I typy, które mimo wszystko były dość pewne. Po raz pierwszy można przyklasnąć temu co wydarzyło się u Płomieni. Nareszcie jest powód do świętowania dla tamtejszych kibiców. Zachód zdobyty i drugi bilans w całej lidze. Brawo. A to może być tylko zapowiedź czegoś więcej przed startem PO.

Najwięcej sympatii mam jednak do Kojotów. Dzielnie walczyli o swoją szansę. I to bez pierwszego bramkarza. W następnym sezonie mogą wrócić jeszcze mocniejsi. Chayka z pewnością nie spocznie na laurach. Z kolei u Kaczorów widzę najwięcej niepokoju o najbliższą przyszłość. Jeśli od początku kolejnego sezonu będą ich omijać kontuzje. Pewnie poskładają swoje klocki do kupy i znów będą siłą po tej części hokejowej mapy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11